[N4] Rzut okiem: Komandosi przodem. Varuna Immediate Reaction Division

Varuna Immediate Reaction Division (czyli w skrócie Varuna). Wodna planeta PanOceanii i zarazem dom dla takich jednostek jak potężny Cutter czy Crocman. Sektorówka ta, choć raczej kompaktowa, na tle innych odłamów Niebieskich jest z pewnych powodów wyjątkowa. Tak, nie waham się użyć tego słowa, gdy patrzę na listę dostępnych profili i próbuję wyobrazić sobie zaskoczenie rywali, którzy nigdy wcześniej nie zetknęli się z varuńskimi żołnierzami 🙂

Na plus:

Defensywa. Uważam, że trudno powiedzieć o wielu frakcjach, że radzi sobie na tym polu wyjątkowo dobrze, ponieważ w turze reaktywnej to rywal przejmuje inicjatywę i aktywnie działa. Drugi gracz niemal zawsze ma wtedy pod górę. Varuna jest z pewnością w czołówce armii, która przechodzi do obrony z podniesionym czołem. Kluczem do zrozumienia tej myśli jest Helot Militia. Dzięki neurocinetics gady strzelają pełną serią w turze rywala. Do tego można wystawić ich w jednorazowym kamuflażu lub dokładać dla zmyłki puste żetony. Kilka jednostek chroni się ponadto mimetyzmem.

Kontrola. W PanOceanii? Tak. Ta zakładka znakomicie współgra z powyższym argumentem. Najważniejsze zadania kontrolne przypadają jednostce Zulu-Cobra. Dzięki jammerom i lekkiemu wysunięciu na przedpole Varuna potrafi skutecznie hamować postępy wrogich wojsk. Croc Men również powinni brać w tym udział, choćby za sprawą min dostępnych w każdym z pięciu profili i ukrywania się z dala od wścibskich spojrzeń 😉

Cutter. Rzadko kiedy posiadanie jednej, konkretnej jednostki oznacza tak duży atut, że można o tym wspomnieć w oddzielnej linijce. Tak właśnie jest z tym TAGiem. Ten mech to szczyt możliwości panoceańskiej myśli bojowej i jeden z dobrych powodów, dla których warto wybrać Varunę.

Na minus:

Braki. Jak to w PanOceanii – środek pola od początku gry niezbyt szczelny (Zulu-Cobra zostaje na starcie z tyłu). Ponadto nie funkcjonują tu wojenne bandy i nie ma komu taszczyć granatów dymnych. Z walką wręcz także nie ma szału. Jak na dłoni rysują się nam braki charakteryzujące Niebieskich.

Krótka ławka. Varuna to armia sektorowa z kategorii kieszonkowych. Segment lekkiej piechoty oraz regulaminowych REM-ów dominuje na tle reszty, zatem nie spodziewajcie się zbytniego grania na pancerz czy realnej odpowiedzi na każde zagrożenie. Z tych powodów Varuna raczej nie wybacza błędów.

Niewielka różnorodność. Z racji krótkiej ławki rotacja modeli jest tu mała i prawdopodobnie będziesz grał na przewodniej liście armii z lekkimi modyfikacjami. Po prostu nie ma tu wiele miejsca na żonglowanie. Pocieszający jest za to fakt, że mniej modeli oznacza mniejsze zakupy 😉

Okej, lecimy zatem z przeglądem najciekawszych jednostek Varuny!

Lekka piechota:

Fizylierów nie trzeba jak sądzę bliżej przedstawiać. W armii strzeleckiej potrzeba nam przede wszystkim strzelców i z tego zadania Fizylierzy wywiązują się bardzo dobrze. Wyższy niż u odpowiedników innych frakcji BS to dowód na to, że żołnierze wiedzą co robić na polu bitwy pod niebieskim sztandarem. Ładny wybór uzbrojenia i co ciekawe, w przeciwieństwie do Neoterry, dostępność bez ograniczeń!

Bipandra to jak na standardy Varuny utalentowany doktor z 13 WIP 😉 Reprezentuje Fizylierów, choć koszt punktowy plasuje ją bliżej średniej piechoty. Zamiast lekkiej strzelby dziś w profilu widnieje nanopulser. Dawniej trudno było ją uświadczyć w grze, ale może w N4 będzie lepiej? Jeśli szukamy nieco lepszego lekarza od Trauma-Doc’a i będzie komu udzielać pomocy medycznej, to można wziąć ją pod uwagę.

Richard Quinn to postać wykreowana w podobny sposób co Bipandra, tylko o innym profilu. Fizylier z dziką kartą o zbliżonym koszcie punktowym, jednak ukierunkowany na walkę. A jest czym strzelać? W sumie jest. W linku Fizylierów fajnie wzmocni segment średniego zasięgu dzięki shock marksman rifle i 13 BS. Do tego jest obserwatorem i dysponuje MSV1. Przydatny, ale trzeba mieć wolne punkty.

Kamau. Na pozór droga, lekka piechota i to wszystko. Nic bardziej mylnego. Kamau dzielą i rządzą w Varunie. Żołnierze mogą sformować silny link ze snajperem MSV2, który spędza rywalom sen z powiek. Dzika karta umożliwia zbudowanie linku dzielonego z Fizylierami, co obniża koszt  takiej brygady. Mimetyzm utrudnia trafienie w nich, a wysoki BTS to niespodzianka przeciwko rzadziej spotykanym broniom. W arsenale nie świeci pustkami, a wyborny sprzęt tylko czeka, aż Kamau z niego skorzysta. Bez nich Varuna nie miałaby racji bytu.

Helot Militia – kolejna jednostka silnie stanowiąca o charakterze Varuny. Istoty te odkryto podczas prób przerywania linii zaopatrzenia PanOceanii, jednak szybko przeszły (z pewnymi wyjątkami) na stronę Niebieskich. Helot to zasadzki, sztuczki i niespodzianki. Nie są wybornymi strzelcami, ale rozpraszają uwagę rywala, kupują czas i podkręcają naszą defensywę. Możemy wystawić tylko lub aż trzech żołnierzy. Istotne ogniwo naszej obrony. W ataku radzą sobie gorzej.

Zulu-Cobra to trzeci znak rozpoznawczy Varuny. Rozpoczynają grę nieco bliżej środka. Ich rolą jest powstrzymywać jednostki rywala jammerami oraz mądrze korzystać z sensorów, by tak ujawnieni wrodzy infiltratorzy stawali się łatwiejszym łupem dla pozostałych żołnierzy. W tej ciężkiej robocie mogą liczyć na pełne maskowanie i chodzenie bez kar po każdym terenie. Zulu-porucznik to także bardzo sensowny pomysł, bo posiada jammer i trudniej go podejść, zatem będziemy chętniej korzystać z przywileju w postaci dodatkowego rozkazu takiego dowódcy.

Echo-Bravo to nasz spadochroniarz, którego nadrzędną misją będzie sianie zamętu na zapleczu rywala lub wykonywanie misji. Skoczek wyróżnia się pewną ręką do strzelania (13 BS) i dobrym wyposażeniem. Nagłe pojawienie się lekkiej wyrzutni rakiet przy wrogiej strefie rzadko kiedy wróży rywalowi coś miłego, a nie mniejszy szok budzi w rękach spadochroniarza pancerfaust czy wild parrot. Każdy profil kosztuje jednak SWC, który w Varunie jest walutą cenniejszą od złota.

Tech-Bee to sympatyczna konkurencja dla inżyniera. Jeśli potrzebujemy dodatkowego rozkazu nieregularnego, a zarazem specjalisty umiejącego naprawiać REMy i TAGi, to za 5 punktów szkoda nie wziąć. Zwłaszcza, że posiada flash pulse!

Ciężka piechota:

ORC Troop – poczciwy, opancerzony piechur, który nigdy nie wybił się ponad przeciętność i stał się punktem wyjścia dla tego segmentu PanOceanii. Trzeba jednak przyznać, że za oferowany standard płacimy uczciwe punkty. Ma wszystko to, co powinien mieć ciężki zawodnik w wersji podstawowej. Brak umiejętności specjalnych* aż tak nie wadzi, gdy dysponujemy bardzo dobrym przeszkoleniem strzeleckim, 4 pancerza, 3 BTS, 2 punktami żywotności i obszernym arsenałem.

*w Varunie ORC posiada opcjonalnie kilka dodatkowych profili, zapewniających brak kar na terenach wodnych i leśnych plus stealth. To raptem 1 punkt więcej. Super!

Patsy Garnett to postać imienna z regimentu ORC. Uważam, że to bardzo spoko wybór ze względu na dodatkowe zdolności i ekwipunek. Jest obserwatorem z wyższym WIP, może wydawać rozkaz porucznika jako NCO plus jest ekspertem od pirotechniki (granaty i ładunki wybuchowe). Ma opcję oślepiania rywali w ARO. To wszystko za niewielką dopłatą w punktach. Sądzę, że będzie czasem spotykana w Varunie 🙂

Montesa (Motorized Knights of Montesa) stanowi w Varunie fajne dopełnienie. Najważniejszym atutem jest oczywiście mobilność plus pancerz. Jako paramedyk sprawnie dotrze do poszkodowanych albo kliknie konsolę. W razie konieczności walki wręcz nie pogardzi pojedynkiem. Opcja z red fury otwiera nam furtkę do gwałtownych wypadów na flankach. Jak patrzę na koszt punktowy i ORC’ów, to… oni również mogliby w tej cenie dostać motocykle 😀

Zwiad:

Croc Men – nasz zwiad. Szanuj zwiadowcę swego, bo w Varunie nie będziesz miał innego 😉 Croc od początku gry pozostaje niewidoczny dla rywali. To głównie on będzie wykonywał dla nas misje związane z konsolami czy zajmowaniem terenu. Sprawnie chodzi po każdym terenie plus ma spoko parametry – jest uniwersalny. X-Visor jest cennym ekwipunkiem dla zwiadowcy, ponieważ obcina broniom kary do trafienia o -3. Pewnie nie raz złapiecie się na tym, że to w sumie taki drobiazg, ale przyda się podczas ryzykownych wymian ognia na odległość, gdzie liczy się każde oczko więcej do przebicia rzutu rywala. X-Visor jest naprawdę przydatny podczas aktywacji ognia zaporowego na naszym infiltratorze. Odkąd gram, mam spory sentyment do jednostki Croc Men (był to mój pierwszy kupiony zwiadowca do PanOceanii).

TAGi:

Squalo to dość zwyczajna maszyna, trochę jak ORC w ciężkiej piechocie. Jeśli szukamy zwykłego TAG-a, to Squalo będzie idealnym kandydatem. Jego główna giwera jest dobra na wszystko. Zapewnia sobie dodatkowy rozkaz plus jeden z profili pozwala korzystać z rozkazu porucznika. Inny podrzuca mu granatnik i gwarantuje strzelanie w ciemno, choć w N4 nie da się tego robić ile wlezie 😉 Posiada także Crabbota do oślepiania rywali. Można dokupić chodzenie bez kar po terenach wodnych. Jeśli jednak będziecie w Varunie szukali mecha, to raczej wybierzecie drugą opcję…

Cutter – lata temu tym TAGiem straszyło się początkujących graczy, a spotkania z nim bywały traumatyczne, gdyż zmiatanie całych armii nie było dlań wówczas specjalnym wyczynem. Czasy się zmieniły, mechanika na szczęście wyregulowała tu balans, ale Cutter długo pracował na swoją mroczną legendę i do dziś pozostaje twardym zuchem. Jak tu nie chcieć zagrać TAGiem, którego od początku gry rywal będzie usiłował daremnie zlokalizować na stole dzięki najlepszemu kamuflażowi w uniwersum? W którego ciężko trafić? Kamuflaż wysoce podnosi efektywność Cuttera, ale czego nie widać na pierwszy rzut oka – jest on mega podobny do… Squalo 🙂 Zatem jest i Crabbot 😀 Opcja porucznika w połączeniu z tactical awareness to w praktyce kolejne dwie szanse na korzystną wymianę ognia na naszych warunkach. Atakuj szybko i sprawnie, a będzie Ci dane 😉

Podsumowując: Varuna to frakcja specyficzna. Inna niż to, do czego przyzwyczailiśmy się jako gracze PanOceanii. Przesunięcie punktu ciężkości na obronę i kontrolę wnosi coś nowego do grania Niebieskimi. To z pewnością nowe doświadczenie i nowe wyzwanie. Czy frakcja jest dobrym wyborem na start zabawy? Tak i nie. Tak, bo stosunkowo szybko możemy skompletować większość interesujących nas wzorów. Tak, ponieważ spoko opcje na zbudowanie defensywy w pewnej mierze ułatwiają granie w turze reaktywnej. Nie, ponieważ Varuna nie daje aż takiej przewagi w walce na dystans jak inne sektorówki PanOceanii, natomiast dzieli jej największe braki. W dodatku może dość szybko zjadać SWC, choćby przez Helotów czy Echo-Bravo, nie wspominając o Cutterze 😉

Co czuję, kiedy patrzę na Varunę? Może kiedyś zainwestuję w tych komandosów, ale na razie priorytety są inne 🙂

Źródła: własne, infinitythegame.com. Zdjęcia są własnością Corvus Belli. Pobrano je ze strony producenta lub Facebooka i dopasowano rozmiarami do bloga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.