Kompania Wolnej Gwiazdy – nowa frakcja w Infinity!

Witajcie 🙂 Najnowszy dodatek do Infinity o nazwie Uprising poza wyzwoleniem Japonii spod chińskiego jarzma przyniósł nam pokaźne zmiany związane z dostępnymi armiami. Od tej pory Kraj Kwitnącej Wiśni Infinity przestaje być kojarzony z Yu Jingiem, a znajduje się pod zakładką NA2, gdzie widnieją także inne najemnicze kompanie. Dziś mowa będzie o jednej z nich, a mianowicie Starco – Free Company of the Star.

Na początku zaznaczę – to moje pierwsze wrażenie po zetknięciu się z tą listą. Armia jest najzupełniej w świecie świeża niczym pieczywo z porannej dostawy, zatem nie miałem jeszcze okazji natknąć się na nią lub…nią zagrać 😉 Bardzo pobieżna analiza prowadzi do prostego wniosku – Wolna Kompania Gwiazdy to solidnie przycięty Corregidor ze szczyptą szaleństw w postaci nietuzinkowych dodatków i grywalnych solistów. Ławka zawodników jest tu jednak na tyle długa, że wróżę tej kompanii popularność w naszym kraju, zwłaszcza gdy co drugi gracz trzyma w kufrze Nomadów 😀

Lekka piechota to oczywiście dominacja Alguacili. Także w wariancie pod wodzą niebieskiej Emily Handelman. Co za alians (wręcz…”mezalians”), kto tu nie pasuje do kogo?

Emilia jest mocnym dodatkiem dla takiego linku, jednakże wówczas koszta rosną. Jej tańszy profil to, bagatela, 30 punktów. Oczywiście za zdolności takie jak mimetyzm, x-visor czy dogged trzeba zapłacić należną stawkę, ale 13 BS i 14 WIP to już przyjemna kombinacja, nawet jak na model z 1 punktem żywotności. Warto odnotować cenną cechę, a mianowicie łańcuch dowodzenia. Po utracie porucznika Emily bierze sprawy w swoje ręce! W ostateczności możecie zagrać samymi Alguacilami, którzy jako naczelni strażnicy galaktyki prawdopodobnie poradzą sobie z każdym zagrożeniem 😉

Ważną postacią kompanii będzie Raoul Spector, czyli profilowo kandydat na Unknown Rangera z USAriadny, tyle że z pewną skazą – jest nieregularny. W zasadzie to człowiek-scyzoryk ze zwiększoną wytrzymałością (NWI), przydatny do rozbrajania wrogich mistrzów miecza i do klikania konsol. Co intrygujące – posiada profil skoczka! Możemy zapewnić mu towarzystwo dwóch Brawlerów (wówczas wersja Haris), Brawlera plus CSU (Haris) lub po prostu samego CSU (Duo). Pełen wachlarz kompanów!

A jak już przy Brawlerach jesteśmy – liniowi piechurzy z najemniczą odznaką, których z jednej strony charakteryzuje imponujący przekrój zdolności i uzbrojenia (od MSV2 przez trzy profile specjalisty po ciężką wyrzutnię rakiet), ale z drugiej nie taki mały znowu koszt punktowy (niewątpliwie winduje go opancerzenie, którego inne frakcje mogą pozazdrościć). Minusem jest brak jakiegoś mocniejszego kulomiotu na średni czy daleki zasięg typu mołotok, spitfire albo HMG plus oczywiście fakt, że spacerują tylko po dwóch lub trzech (Haris). Coś za coś.

Warta odnotowania jest obecność Uhahu. Ten sympatyczny profil to sporo lepsza wersja Valeryi Gromoz, (nie)znanej najemniczki z Corregidoru i naprawdę, naprawdę solidny argument na rzecz grania Kompanią Gwiazdy. Za 4 punkty więcej HD+, NWI, pistolet szturmowy i 3 BTS? Między profilami zieje potężna przepaść. Można śmiało odłożyć w jeszcze odleglejszy kąt półki panią Gromoz, bo to zestawienie jest dla niej druzgoczące. Corvus Belli w mojej ocenie powinno albo wzmocnić Valeryę albo osłabić Uhahu (tudzież podwyższyć koszt punktowy). Jako że Outrage jest teraz na fali, to raczej profilu hakera z tego pudełka nie ruszą. Valerya Gromoz pozostaje więc w Corregidorze wyborem dla hardkorowych hipsterów, którym nie jest straszny towarzyski ostracyzm i łatka szaleńca grającego wyłącznie pod fluff 😉

Jeśli ktoś z was ma Avicennę lub dorzucanego do komiksu Knaufa, to także znajdzie dla nich użytek – są i grają pod jasną gwiazdą. Średniej piechoty w zasadzie nie stwierdzono.

A, Hellcat. O nim było już kilkukrotnie, zatem na dziś nic nowego nie wymyślę 🙂

Z kolei ciężka piechota to prosta do bólu Mobilna Brygada lub Riot Grrls. Pierwsi piechurzy walczą jako klasyczny link lub dobierają do tańca Daktari i Pana Masakrę, co jest jakąś kosmiczną kombinacją. Z kolei Grrls w pełnym linku potrzebują do szczęścia Avicenny lub Emilki, gdyż przy profilu (w Army oraz w pliku PDF od Corvus Belli) nie widnieje opcja „core”. Względnie do sformowania jest Haris z Avicenną (lub bez?). Na dziś nie umiem sobie wyobrazić, jak to będzie funkcjonować w bitewnych realiach. Jaka myśl przyświecała twórcom gry, gdy podjęli decyzję o możliwości (lub konieczności) wystawiania lekarza w obu formacjach? Czy linia fabularna przewiduje coś, o czym nie wiem? 😉

TAGa dostajemy tylko jednego i jest to rzecz jasna Anaconda. Dość specyficzna maszyna (przestarzały, nomadzki projekt), która wyrzuca z wnętrza operatora po oberwaniu dwóch ran. Przyznam, że są w tej grze lepsze wybory, ale do najemniczej kompanii chyba nic nie pasowało bardziej niż ten robocik 🙂 Tutaj także czai się zagadkowa kombinatoryka – można dorzucić pod pachę Mobilną Brygadę i zrobić z nich link, ahaha 😀 O REM’ach także nie ma sensu się rozwodzić – niepełny, nomadzki pakiet niespodzianek.

Sekcja zwiadu to istny młyn. Al Hawwa wraz z Bandytą i Hardcase wbrew pozorom gwarantują bardzo ciekawe i nieoczywiste patenty. Jak wiemy, haqqislamski zwiadowca do najsłabszych nie należy, ale ma bardzo silnego kontrkandydata z nomadzkim rodowodem, co paradoksalnie jest tu pożądaną konkurencją. Bandyta, owszem, swoje wady ma. W tym zestawieniu większą jest bycie nieregularną jednostką, a mniejszymi słabszy wariant deku hakerskiego czy 12 WIP. Rekompensuje to jednak dostęp do kleju, BTS przydatny przy odpieraniu wrogich ataków czy w końcu sporo lepsze przeszkolenie do walki wręcz ze skuteczniejszą bronią w pakiecie. O możliwości przejmowania broni rywali nie wspomnę.

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta? Nie tym razem, ale kowboj za groszowe punkty może dołożyć dwa znaczniki, wprowadzając jeszcze większe zamieszanie. W czym tkwi haczyk? Tylko Hawwa jest regularny! Pozostałe dwie jednostki grają pod siebie swoim rozkazem, zatem należy umiejętnie zbudować im pulę lub grać trochę „na wariata” każdorazowo zakładając, że nieregularni w nadchodzącej i każdej kolejnej turze nie będą stać z rękami w kieszeniach 😉

Powyższe, śmiały plany delikatnie komplikuje ostatni segment, a mianowicie wojenne bandy. Parametry Irmandinho to klasa sama w sobie, ale można zagrać tylko jednego. Mimo to 8 punktów za najtańszy profil w najgorszym razie zwróci wam się…uśmiechem na twarzy, jeśli inżynier po prostu pobiegnie i dostanie gonga. Ale już przy pierwszym sukcesie jesteście +200% na plusie, a fejm rosyjskiego pływaka rośnie jak na drożdżach 😉 On jednakże też stawia na siebie i nie dzieli się z drużyną własnym rozkazem.

Senior Masakra – co z tym jegomościem? Nie jest to klasyczny wojownik i mistrz białej broni, gdyż zestaw umiejętności i osprzętu sugeruje raczej defensywny charakter, ułatwiający rozbrajanie wrogich tuzów. W Corregidorze link z Jaguarami daje sporo frajdy, ale tutaj albo Senior stawia na solowe akcje (combi jak combi – dopóki ktoś nie przybombi ;)) albo staje się takim starszym bratem dla Mobilnych Brygad, które spotkały Ninję i trzeba ciągnąć losy kto pójdzie na solo. Najkrótsza zapałka zawsze będzie należała do Masakry, któremu przypadnie zaszczyt pouczenia kłopotliwego osiłka 😉

Jaguary to same konkrety za groszowe punkty, jednostki powszechnie znane i cenione za to, co potrafią. Z pewnością jedne z lepszych w Corregidorze, zatem i tutaj znajdą pięć minut chwały. Niemożność współpracy z Intruderem oraz brak możliwości linkowania (chyba, że w aplikacji Army jest błąd) ogranicza jednak potencjał bojowy tych zresocjalizowanych Latynosów. Nawet Haris byłby tu spoko opcją, ale wygląda na to, że nie ma lub ktoś o tym zapomniał.

Ogólne wrażenia: Wolna Kompania Gwiazdy to niecodzienny eksperyment. Patrząc na możliwość linkowania na pierwszy plan wychodzą soliści i postaci specjalne – Emily, Uhahu (tak, on też może, z poprzedniczką), Raoul czy Avicenna. Jest to zatem frakcja, w której listy będziecie, chcąc nie chcąc, budować właśnie wokół nich. Kluczowa sprawa jest taka, czy odpowiadają wam zasady gry w tej formie, czy jednak wolicie tradycyjną sektorówkę. Kolejna rzecz – rozkazy. Jak na najemników przystało, część grupy nie jest przeszkolona do działania w grupie, co tyczy się także ważnego tu Raoula, Bandytów czy Irmandinho. Jasne, nie są to może najważniejsze atuty Gwiazdy, ale oni lubią grać na własną rękę, co w pewnym momencie potyczki może być odczuwalne. Frakcja zdecydowanie stawia na segmenty lekkiej piechoty, zwiadu i wojennych band. Tutaj tkwi jej największy potencjał. Linki ciężkiej piechoty na papierze wyglądają na niekoniecznie oczywiste, ale gracze pewnie szybko te pomysły zweryfikują – w jedną lub drugą stronę 😉 Najbardziej ciekawi mnie, jak przyjmą się Brawlerzy, walczący w duetach lub z „gwiazdą” Gwiazdy. Ogólnie rzecz biorąc przy linkach jest niezła kombinatoryka z serii „kto może z kim” – polecam wam upewnić się dwa razy, zanim złożycie coś na swoich patentach 😀 A jeśli to ja gdzieś się pomyliłem, to nie krępujcie się i koniecznie dajcie znać!

Jestem ciekaw, co wy na dziś sądzicie o Wolnej Kompanii Gwiazdy. Czy w tego typu rozwiązaniach widzicie przyszłość Infinity, czy jednak jest to jakiś tymczasowy, może i nie do końca dopracowany pomysł producenta gry? Napiszcie w komentarzach jak to widzicie, a ja tymczasem się żegnam i życzę spokojnego weekendu. Na razie 🙂

Źródła: własne, sklep Corvus Belli, Infinitythegame.com
Zdjęcia są własnością producenta gry - dopasowano je rozmiarami do bloga

5 myśli w temacie “Kompania Wolnej Gwiazdy – nowa frakcja w Infinity!

  1. Pietia 23/03/2018 / 22:56

    Wady – nie ma intrudera 😉 Choć MSV2 jest i to linkowalne, więc bez płaczu.

    • Ranger 23/03/2018 / 23:50

      Takiej odpowiedzi mogłem się po Tobie spodziewać 😀

      • Pietia 24/03/2018 / 00:05

        Jest jeszcze cateran, a wraz z Knaufem oraz brawlerem MSF2 wybór snajperów robi się imponujący. Do tego skoczkowie, infiltratorzy czy bardzo dobre wsparcie medyczne – BiałeGwiazdy robią wrażenie.

  2. Pająk 23/03/2018 / 23:06

    myślę że szybko może stać się jedną z najmocniejszych formacji 😉 mobile brygady nagle wyglądają ciekawie, inne ciekawe linki i złożenia, infiltratorzy, skoczek… ciężko wybrać, tyle opcji 😉

    • Ranger 23/03/2018 / 23:54

      Rzeczywiście, linki dają szerokie pole do popisu, nawet jeśli to wersje duo czy haris. Skoczek jest i to konkretny, zwiadowcy dają radę nie tylko na papierze. Czekamy na pierwsze gry! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.