Zwycięska praca w konkursie na najlepszy opis armii! Mistrzostwa Pomorza w Infinity Rumia 2017

Rozstrzygnięcie konkursu na najlepszy opis armii!

Cześć 🙂 Jak pewnie kojarzycie, przed tegorocznymi Mistrzostwami Pomorza w Infinity ogłosiłem konkurs na najlepszy opis armii. Głównym jego celem była mobilizacja do stawienia się w Rumi oraz zwyczajne promowanie gry bitewnej Infinity! Wiem, że bardzo chcielibyście wiedzieć, ile prac w związku z tym otrzymałem. Mniej niż się spodziewałem, ale wystarczająco, by wyłonić zwycięzcę 🙂

W szranki stanęli Pietia z Małopolski oraz Narrander z Pomorza. Obu znam osobiście, choć Pietię sporo lepiej i sporo dłużej 🙂

Piotr to fascynat Corregidoru i swoją armię maluje z dużym zacięciem dbając, by potencjalne braki kadrowe trwały jak najkrócej. Lista zawodników na jego „trenerskiej” ławce jest długa. Sporo konwertuje i regularnie gra (także poza Krakowem) co sprawia, że jego armia jest z pewnością jedną z najbardziej unikalnych i jednocześnie rozpoznawalnych w Polsce. Nie ma tu ani źdźbła przesady. Wiernie i konsekwentnie od lat śmiga Corregidorem, co jakiś czas odkurzając modele do Bakunina. Nigdy nie grał listą ogólną i wiele wskazuje na to, że nie zagra 😉 Będąc w Grodzie Kraka najpewniej właśnie jego zastaniecie przy stole, gdzie uhonoruje was kolejnym trafieniem krytycznym podczas rzutu kostkami… 😉 Piotr jest uzdolniony technicznie (plus posiada solidne wykształcenie kierunkowe). W wolnym czasie udziela się charytatywnie. To autor wielu raportów bitewnych z różnych systemów, współpracownik serwisu Polter.pl, a niegdyś także ilustrator. Do tego jest moim kolegą od 1 klasy podstawówki 🙂 Gramy ze sobą tyle lat, że swoje rozpiski znamy niemalże na pamięć. Razem przechodziliśmy przez Warhammer Fantasy Battle, Magic: the Gathering (jako karcianą odskocznię od figurek i roleplay’ów) oraz graliśmy długie lata w fabularne Młoty (dwie pierwsze edycje).

Szymon to gracz sporo młodszy, który do pomorskiego grona dołączył gdzieś około 2013 roku. Rzecz jasna nie mogę powiedzieć o nim tyle co o Piotrze, ale nieraz zdarzyło nam się rozgrywać potyczki czy brać udział w tych samych turniejach 🙂 Narrander przez fakt bycia najmłodszym w ekipie stał się swego rodzaju klubową „maskotką”. Momentami wiedzie z tego tytułu ciężki żywot 😀 Upodobał on sobie częste wygrywanie turniejów i pokonywanie naprawdę dobrych graczy toteż jest narażony na drobne złośliwości ze strony kolegów z Armii Pomorze. Oczywiście odbywa się to w atmosferze szeroko pojętej sympatii dla jego dokonań 😉 Narrander w ostatnim czasie z uporem maniaka maluje, konwertuje oraz opisuje od strony fabularnej liczne potyczki, w których jego unikalna, nomadzka ferajna bierze udział. To się akurat chwali, gdyż tutaj mamy podobne spojrzenie na figurkowe hobby 🙂 Co warte odnotowania – nieraz podkreślał, że modele Pietii stanowią dla niego inspirację 🙂

Pojedynek odbył się między Nomadami, a zwycięsko wyszedł z niego Narrander! Praca solidna i choć napisana z dużym rozrzutem stylistycznym (od opowiadania po komentarze wymieszane z przeróżnymi opisami), to jednak tym razem lepsza od konkurenta 🙂 Szymon punktuje za spójną wizję swojej armii (choć nie ukrywam, że do niektórych jego inspiracji typu antifa podchodzę z dużą rezerwą 😉 ). Są przedstawione sylwetki poszczególnych postaci, które wspólnie tworzą tygiel różnych kultur. Dodam, że miałem okazję zmierzyć się w kampanii właśnie z tymi Nomadami stąd i wiem, jak na żywo się prezentują 🙂

Piotr z kolei stworzył pracę o wiele krótszą. Jest to zdecydowanie świetny wstęp budzący ciekawość, ale brakuje tu dalszego rozwinięcia wątków. Zbyt wiele pozostaje tu niewiadomych i aż się prosi, by kiedyś powstała dalsza jego część 🙂 W niedługim czasie także znajdziecie ją na blogu 🙂

Tyle na tę chwilę ode mnie. Poniżej publikuję wizję Nomadów Narrandera. Zapnijcie pasy, otwórzcie paczkę czegoś do chrupania i dajcie się zabrać na krótką przejażdżkę w rejon bazy wojskowej VSS 🙂

Odgłos kroków był coraz głośniejszy. Szybki i rytmiczny dźwięk dobiegał od strony serwerowni statku. Ktoś kierował się na mostek dowodzenia…
Kroki należały do osoby wysokiej i szczupłej. Smukła sylwetka odziana w fioletowe szaty maszerowała niestrudzenie przez labirynt korytarzy stacji kosmicznej.
Minęła hangar dziesiąty. Dokował tam jeden z ich statków. Zbiorowisko osób krzątało się koło niego. Minęła się z grupą agentów zmierzających do pojazdu. Każdego z nich znała od lat. Byli jej towarzyszami broni. Jej braćmi i siostrami. Jednak dzisiaj nie mogła być z nimi. Miała inne zadanie. Kątem oka ujrzała, jak wchodzą na pokład „Hugina”. Kiedy właz zatrzasnął się za nimi, silniki stalowej bestii zaczęły ryczeć, a statek poderwał się do lotu. Wyruszyli dokładnie o 21.20 czasu ziemskiego. Wszystko zgodnie z planem…

„Gate of the West”, mostek dowodzenia. Orbita okołoziemska.
21 Lipca, godzina 23.55 czasu ziemskiego.

Wszystko gotowe, Małgorzato. Przemówienie powinnaś rozpocząć dokładnie za 5 minut.
Małgorzata skinęła tylko głową. Jej przeznaczenie miało się dzisiaj wypełnić. Za kilka chwil zostanie symbolem wolności. Wstała zza biurka i raz jeszcze okrążyła je. Stanęła przed oknem. Widać było przez nie Ziemię. Nasz dom. Naszą matkę. Nasze dziecko.
Myślisz, że to się uda? – rzuciła w pustkę.
Uda się na pewno – odpowiedziała Cyntia.
Sądzę, że Bertnick lepiej nadawałby się do tej roli. Ma lepsze gadane.
Jednocześnie brak mu Twojej charyzmy… Wiedział co robi, kiedy oddawał Ci tę rolę.
– Oby kochana, oby…
Teraz już nie czas na takie myślenie. Przygotuj się. Za minutę zobaczy Cię cały Mayanet.

{…}

Dobry wieczór ludzie! Wybaczcie, że przerywamy wam szaleństwo piątkowej nocy, przecież my także lubimy się bawić. Wyszaleć po całym tygodniu rutyny. Cenimy tę atmosferę wolności i zbliżającego się weekendu. Zupełnie jak wy uwielbiamy te dni wytchnienia po kolejnym wycieńczającym tygodniu pracy. Kochamy je tak bardzo, że postanowiliśmy uczcić ten właśnie weekend czymś niezwykłym i wspaniałym. Postanowiliśmy was obudzić. Wbrew tym, którzy właśnie w tym momencie próbują nas wyśledzić i rozgromić salwą orbitalną lub oddziałem specjalnym, wybudzimy was ze snu. Pobłogosławieni przez dostęp do jakby się mogło wydawać wszelkich dóbr, staliście się na nie ślepi. Przestaliście doceniać wartość wiedzy, wartość prawdy. Zniewoliła was wasza wolność. Dzisiaj wspólnie zaczniemy to zmieniać. Dzisiaj wspólnie staniemy do boju o lepszy świat. Ramię w ramię zerwiemy okowy. Odzyskamy dawno utraconą wolność i samoświadomość. Krótko mówiąc, otworzymy wam oczy. W tej właśnie chwili nasze oddziały zaatakowały pięć lokalizacji na Ziemi. W tej właśnie chwili nasi towarzysze walczą o lepsze jutro! W tej właśnie chwili kroczą wśród świstu kul. Ale nie boją się. Nie my powinniśmy się bać. To ci, którzy próbują nas ze sobą skłócić powinni się bać! To ci, którzy są nieczuli na losy mas powinni się bać! To ci, w których sercach miłość została zastąpiona przez ślepą nienawiść powinni się bać! Zostaliśmy ich lustrzanym odbiciem, ich cieniem i ich najgorszym koszmarem! Jesteśmy aniołami śmierci w służbie Vendetty i jeszcze o nas usłyszycie…

[KONIEC TRANSMISJI]

To tyle tytułem dramatycznego (?) wstępu. W dużym skrócie Vendetta SS (VSS) to moja ściśle stylizowana armia nomadzka wzorowana na tekstach kultury takich jak „V for Vendetta”, serii filmów/komiksów „The Crow”, uniwersum DC, muzyce w dużej mierze punkowej, filmach Tima Burtona i wszelkiej maści tego typu rzeczach…
Jako osoba co najmniej dziwna lubię bawić się we wszelkiego typu konwersje i personalizację modeli, choć nie wszystkim się to podoba 😛 Niedługo postaram się wprowadzić pewne rozwiązania, które być może ułatwią przeciwnikom rozpoznanie modeli na polu bitwy (chociaż dla mnie na przykład armie przeciwników są enigmatycznie, więc ciągle pytam ich o zasady ich konkretnych jednostek). Dużych umiejętności malarskich jak widać nie mam, ale mogę zaręczyć, że staram się pracować nad warsztatem i w modele wkładam zawsze całe serce. Przechodząc do rzeczy, przedstawię wam ogólny zarys fabuły oraz kilka najbardziej rozpoznawalnych dla mnie postaci z armijki…

Vendetta SS – żeby zbytnio was nie zanudzać powiem tylko, że to tak jakby Antifa przeniesiona w realia Infinity. Z o wiele większym rozmachem i zasięgiem. Dodatkowo lepiej finansowana (sądzę, że nomadzka władza lubi, jak ktoś podburza ludzi w PanOceanii czy Yu Jingu) i momentami działająca na zasadzie odpłaty. Mam tu na myśli wszelkiego typu eliminacje mafijnych bossów, szych lub po prostu złych ludzi. Częściowo zakonspirowana. Motywy działań to zemsta za zło wyrządzane światu jak w filmie „Kruk”. Działanie podobne do V z „V for Vendetta” lub Call z Obcego 4ki. Zasadniczo nie ma tam mocno scentralizowanej władzy (jest Papa Moryc – najstarszy i najbardziej doświadczony z agentów). Utrudnia to wszelkiego typu zdrady ideałów itp. Flota opiera się głównie na stacji kosmicznej „Gate of the West” oraz dwóch statkach łowczych – „Huginie” i „Muninie”. Załoga Hugina składa się z jednostek, które zwykle wystawiam. Załoga Munina to jeszcze tajemnica 😉 Statki są wyposażone w eksperymentalne pola maskujące z laboratoriów Praxis, a nad bezpieczeństwem, przechwytywaniem i dekodowaniem depesz rządowych czuwa mała armia hakerów i inżynierów. W dużym skrócie otrzymujemy bandę popaprańców latającą po sferze i eliminującą wszystkich tych, których uznają za zagrożenie lub chorobę dla ludzkiej sfery, a także próbującą wzniecić międzyplanetarną rewolucję.

Najważniejsze osobowości:

Małgorzata – konwersja healerki z Icestorma. Zasadniczo ma to być Cassandra Kusanagi. Konwertując i malując chciałem osiągnąć efekt pirackiej pani kapitan, nieprzewidywalnej jak samo morze lub pogoda w Polsce… Rzadko nią gram, ale w opowieściach o VSS pełni bardzo ważną rolę, będąc pierwszym kapitanem statku Hugin. Często drze koty z Bertnickiem, zarządcą stacji kosmicznej „Gate of the West”.

Cyntia – model, w którym się zakochałem. Wystawiana jako Interventor na liście ogólnej pomimo posiadania wymalowanego oryginału. Ostoja spokoju, ciszy i harmonii. Wzorowana na Raven z Młodych Tytanów 😉 Wielokrotnie ratuje sytuację klikając w ostatniej chwili jakąś antenę lub po prostu krytycznie wygrywając rzut na inicjatywę 😉

Bertnick – Zarządca „Gate of the West”. Intruder, weteran frontu Paradiso i świetny dowódca. Imię zaczerpnięte z powieści E.M. Remarqua „Na zachodzie bez zmian”. Więcej na razie zdradzić nie mogę 😉 Zdjęcie zostało dosłane później i pochodzi z Mistrzostw Pomorza 2017 (Bertnick został domalowany – przyp. red.).

Oellrich – Intruder. Najlepszy snajper w sekcji. Przestałem liczyć, ile razy zdołał trafić krytycznie, rozbić link czy nawet armię. Od dawna pracuje w duecie z Jaguarem Ivanem Degtyarovem. Imię również zaczerpnięte z „Na zachodzie bez zmian”. Był tam snajperem z całkiem pokaźną liczbą nacięć na kolbie… Jak widać imię mu się przyjęło.

Ivan Degtyarev (brak foto) – Jaguar i ochroniarz Oellricha na krótkich dystansach. A to podrzuci dym, a to komuś z chaina zasunie. Z powodu totalnego braku sympatii dla zadziornych meksykanów których serwuje nam CB, postanowiłem zastąpić ich modelami z Ariadny. Mundury z demobilu, noże, kominiarki i stare wersje broni bardziej pasowały mi do tego typu jednostki.

Torak – Spektr. Dzieli imię z postacią z „Kronik Pradawnego Mroku”. Tropiciel, łowca, wybitny szpieg. Razem z Renn, czyli jego równie wybitną towarzyszką, zdobyli wiele informacji dla VSS. Świetny wojak, na swoim koncie ma np. najlepszego cyngla Ariadny – Margot. Ogólnie – uwielbiam Spektrów.

Dawn – Interventorka. Psycholog sekcji. To ona ma dbać, aby reszta wojaków nie powariowała do reszty. Oaza spokoju i hipisowskiego podejścia do życia. Weganka, żyje w harmonii z naturą. Lubi rozmawiać ze zwierzętami. Pierwowzór w którymś z sezonów Totalnej Porażki.

Victor – Anioł śmierci. Stylizowany na trupa jakiegoś pirata. Płaszcz pociągnięty drybrushem aby wyglądał na zmechacony, trupia rączka, błoto itp. Wszystko rozbiło się o brak skilla 😉 Strzelać to on potrafi. Król tury reaktywnej. Kiedyś rozbiło się na nim całe natarcie Yu Jingu, dzięki czemu mogłem uratować grę. Uwielbiam go.

Paul Baumer – tak samo nazywał się główny bohater powieści „Na zachodzie bez zmian”. Dużo w jego osobowości nie zmieniałem. Jest moim spec opsem. Czasami porucznikiem Wildcatem, bo jeszcze nie wymalowałem oryginałów… Robi to, co do niego należy – jest komandosem. Przeżył całą kampanię „Handlarz Cieni”, jak w sumie cała reszta VSS… Raz spalił pół linku rycerzy kiedy rzucili się, by go pociachać.

Joker – Czy trzeba pisać coś więcej? Załatwić Wildcata porucznika w pierwszej turze, rozbić szyki wroga lub przechwycić cel w kampanii? Co to dla niego? Phi!

Fredrico Lorca, Ruth i przyjaciele – Morani. Postaci mniej lub bardziej historyczne. Ofiary faszystów. Pomyślałem, że będzie spoko wystylizować ich na takich komandosów śmierci. Oto ofiary przychodzą po swoich oprawców!

Papa Moryc – Modelu nie ma i raczej nie będzie. Postać owiana tajemnicą. Wiadomo, że jest wiekowym człowiekiem. Niegdyś był najlepszym pośród korpusu Spektrów. Aktualnie w stanie spoczynku. Duchowy ojciec formacji. Miły starszy pan z bagażem doświadczeń. Osobiście szkolił większość agentów. Ktoś w rodzaju Starca z Gór.

To było ogólne zarysowanie fabuły Vendetta Secret Service!

Posłowie od redaktora: Narrander grając powyższą armią zajął na Mistrzostwach Pomorza 2017 drugie miejsce! Gratuluję świetnego wyniku 🙂

Reklamy

One thought on “Zwycięska praca w konkursie na najlepszy opis armii! Mistrzostwa Pomorza w Infinity Rumia 2017

  1. Narrander pisze:

    Chyba powinienem coś powiedzieć…
    Więc tak, pracę pisałem koło godziny 22giej w ostatni dzień terminu po dość ciekawym dniu. Zdolności pisarskich w jakości ponadprzeciętnej u siebie nie stwierdziłem, więc tekst nie prezentuje sobą niczego specjalnego (chyba że w tą drugą stronę ;P).
    Co do samej armii – nie ukrywam, oni są dziwni (użyłbym nawet mniej przyzwoitych słów). Nie każdemu mogą przypadać do gustu (mi samemu czasem nie przypadają XD ). Są niejako składową moich zainteresowań, ulubionych motywów w kulturze itp. Co do Antify – po prostu stwierdziłem, że przeniesienie jej w kosmos, danie jej gigantycznych funduszy i eksperymentalnej technologi będzie co najmniej ciekawe.
    Więcej o wyczynach VSS możecie poczytać tutaj:

    http://www.data-sphere.net/forum/viewtopic.php?f=94&t=15898

    P.S: Chwila! Mam lepsze fotki! Mam lepsze fotki! Mogę podesłać mailem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s