Starter: Haqqislam (N3)

Red Veil, następca Icestorma, przyniósł graczom dwa zupełnie nowe startery: do Haqqislamu i Yu Jingu. Dzisiaj seria starterowa wzbogaci się o zarys tego pierwszego. Zaznaczę, że tekst będzie opisywał dwa warianty: zestaw zwykły oraz rozszerzony o limitowanego ludka z Red Veil. Kupując większą paczkę Corvus Belli niejako nagradza nas Al Fasidem z HMG. Jeśli dysponujecie odpowiednią kwotą, by nabyć duży zestaw samodzielnie lub znaleźliście kogoś, kto byłby zainteresowany pozostałymi fantami, to takie zakupy wyjdą was korzystniej niźli „goły” starter (mam na myśli dodatkowe dwa modele, żetony, kostki etc).

Zestaw oferuje wybitnie „lekki” skład, gdyż poza piątką liniowej piechoty otrzymujemy nie byle jakiego zwiadowcę. 127 punktów i 0,5 SWC lub 180 i 2,5 SWC w przypadku nabycia zestawu Red Veil z Al Fasidem (możliwość podbicia tych liczb nawet i pod 200 punktów, głównie dzięki Ghulamom).

Grając Haqqislamem nie sposób nie kojarzyć Ghulamów. To absolutnie podstawowa piechota tej armii, najliczniejszy kontyngent. U was nie będzie inaczej – zarówno na liście ogólnej jak i w sektorówkach pierwsze o czym pomyślicie to ilu szeregowców wstawić 🙂 Koszt – 12 punktów. Owszem, u konkurencji znajdziemy tańsze rozwiązania, jednak nie mają one 14 WIP (bardzo pomocnego przy realizacji różnych misji i leczeniu rannych żołnierzy) oraz lekkiej strzelby, która idealnie pokrywa „lukę” w krótkim zasięgu. Ponadto, w zestawie zgarniecie aż trzy modele z podstawowym uzbrojeniem. Korzyść? W zgodzie z wysiwig bez problemu możecie uczynić z nich obserwatorów, lekarzy, hakerów czy w końcu porucznika, a to i tak tylko wycinek z szerokiego wachlarza możliwości. Tak więc trójkę Ghulamów należy traktować na plus, także pod kątem potencjalnej zmiany planów (armie sektorowe).

Khawarij to Czerwony Turban, reprezentant militarnego bractwa. Co do profilu mam mieszane odczucia. Z jednej strony dysponuje bardzo dobrym jak na Haqqislam przeszkoleniem do walki (strzelanie, uniki) jak i oczywiście wysokim WIP (14 to standard dla tej armii), ale z drugiej długa lista specyficznych lub okazjonalnych umiejętności sprawia, że grając Haqq zastanowiłbym się nad jego zastosowaniem, zwłaszcza za tyle punktów (27). Bioimmunity niejako zbija efekty specjalne broni wirusowej czy szokowej. Super-jump pozwala skakać, co na pewno jest bonusem do mobilności. Ułatwia przedostawanie się w trudno dostępne miejsca. Religijność? Nie pierwszy i nie ostatni żołnierz tej armii ma podobną cechę. Najbardziej przydatną zdolnością z punktu widzenia gry jest poison. W walce wręcz wymusza na celu dodatkowy test BTS. Khawarij posiada 20 CC (co jest wartością dobrą), tyle że brak tu dodatkowych zdolności dających przewagę. Zwiększa się ryzyko, że jednostki z kolejnymi poziomami sztuk walk mogą łatwiej Khawarija obezwładnić, choć z drugiej strony poison stanie się straszakiem. Wydaje mi się, że trzeba będzie go solidnie testować, by znaleźć mu stosowne miejsce na polu bitwy 🙂

Zhayedan pochodzi z korpusu ochotników, których głównym celem jest ochrona słabszych i bezradnych. To weteran, stary wyga, który jadł chleb z niejednego pieca. Z punktu widzenia parametrów nie ma się do czego przyczepić. Strzela lepiej od liniowej piechoty, ma także lepsze opancerzenie przy zachowaniu mobilności. Jego najważniejszymi atutami są jednak dodatkowy osprzęt i umiejętność. AutoMediKit znacząco podwyższa jego szansę na przeżycie. Po oberwaniu rany może próbować wziąć się w garść bez pomocy medyka, jednak w razie niezdania testu (11 PH – trzeba rzucić tyle lub mniej) na stałe opuszcza pole bitwy. Mimo to takie ryzyko nierzadko może stać się miłą niespodzianką, a reaktywowany żołnierz będzie mógł ponownie stanąć do walki. Jako że jest weteranem, ignoruje zasady rozbicia armii lub wejścia w stan izolacji. W mojej ocenie właśnie to predestynuje go do bycia porucznikiem na tej liście. Nawet jeżeli padnie on ofiarą wspomnianej izolacji, to nie dojdzie do przerwania łańcucha dowodzenia. Po drugie, on sam może rozsądnie wykorzystać dodatkowy, porucznikowy rozkaz, na przykład próbując skorzystać z apteczki (nie nadwyrężając wspólnej puli), przejść w ogień zaporowy lub zwyczajnie zaatakować przy użyciu karabinu z amunicją breaker. To broń wymuszająca na celu testowanie osłony biotechnologicznej zamiast zwykłego pancerza, co więcej zbijając ją o połowę! Ponadto doborowe szkolenie strzeleckie oznacza szokowe trafienia z karabinu i ignorowanie kary za osłonę rywala podczas trafiania. A to wszystko za 4 punkty więcej niż poprzednik… 😉

Tuareg to jedyna jednostka Haqqislamu, posiadająca dostęp do termooptycznego kamuflażu. Członkowie tej formacji są ludźmi wydm. Kochają pustynię pomimo faktu, iż to miejsce niebezpieczne i trudne do życia. Dzięki perfekcyjnemu opanowaniu sztuki maskowania na początku gry możemy Tuarega ustawić do połowy stołu, oznaczając uprzednio jego pozycję. Do momentu wykrycia go (a najczęściej samoistnego ujawnienia) rywal może się tylko domyślać, że kroi się zasadzka i należy zachować czujność. Najważniejsze atuty to oczywiście świetny kamuflaż, wysoki WIP (15!) oraz bycie zwiadowcą, co ułatwia wystawienie go. Uzbrojenie? Tutaj następuje pewien zgrzyt. Nie jestem wielkim fanem infiltratorów z karabinami snajperskimi. Złapanie optymalnego zasięgu nie zawsze musi być trudne (to wciąż powyżej 16 cali), ale należy zwrócić szczególną uwagę na wrogi zwiad, który z reguły zyskuje bonusy na krótkich zasięgach. Termooptyka oczywiście będzie tu bardzo pomocna, ale nie przeceniajmy jej możliwości – jeśli Tuareg stanie się celem miotacza ognia, chaina lub granatu, to nie będzie ona dawała żadnej przewagi, a nawet może dojść do jej uszkodzenia. Czy Tuareg będzie zatem bezsilny? Ależ nie! Szczęśliwie posiada trzy miny przeciwpiechotne, które odpowiednio ustawione zapewnią mu kilka chwil wytchnienia więcej.

O Al Fasidzie (którego wersja limitowana znajduje się wyłącznie w zestawie Red Veil) nie znalazłem wzmianki odnośnie fluffu. Jest to solidnie okuty pancerzem wolny piechur, który dzięki swoim parametrom może pociągnąć resztę wojska do wygranej. Poza toną blachy i mocną osłoną biotechnologiczną ma wysokie morale, umie posługiwać się pukawkami na dystans i unikać czekających na niego różnych niespodzianek. Bardzo trudno zaskoczyć go z niewielkiej odległości (nawet przez dym). Podobnie jak Zhayedan jest weteranem i ignoruje utratę dowodzenia czy rozbicie. Na polu bitwy taszczy mocne HMG, granatnik dymny (oraz klasyczny) plus komplet min (jedną rozstawiamy wraz z nim dzięki specjalnej zdolności). W razie nagłej napaści może odstrzeliwać się ciężkim pistoletem, a poza tym wszystkim dwa punkty żywotności sprawią, że nie położy się jak długi po byle trafieniu. Ten pancernik kosztuje jednak 53 punkty i 2 SWC. Widziałem już w internecie dyskusje odnośnie opłacalności. Są gracze twierdzący, że koszt jest wywindowany przez dodatkowe „zabawki”, których użyteczność bywa dyskusyjna. Może i tak jest, ale mając Al Fasida i patrząc przez pryzmat tego właśnie zestawu wasza armia przyjmuje diametralnie inne oblicze. Przede wszystkim na wjeździe dysponujecie zestawem na 200 punktów (trzeba będzie „awansować” Ghulamów). Poza tym wydatnie wzmacnia on siłę ognia, a każdy ktoś choć chwilę miał przyjemność testować Infinity wie, że zbywanie HMG rzadko kiedy kończy się korzystnie. Nim rywale się go pozbędą, będą musieli spożytkować sporo zasobów (lub mieć szczęście w kostkach, wiadomo). Wreszcie pamiętajmy, że Haqqislam to nie jest PanOceania lub Yu Jing, w której ciężka piechota jest tak powszechna jak w Haqq lekka. A może mniej lub bardziej podwyższony koszt wynika właśnie z tego faktu? Kto wie 🙂

Podsumowanie: starter wygląda na kompletny. Całkiem niezła liniowa piechota z możliwością nadania żołnierzom nowych ról (jak haker czy doktor) sprawia, że zestaw zyskuje na elastyczności i umożliwia tworzenie nowych list bez angażowania dodatkowych środków finansowych. Fakt potencjalnego wystawienia Ghulamów w obu armiach sektorowych także nie jest bez znaczenia. Khawarij w mojej ocenie wymaga nieco ogrania i pomysłu. Pamiętajcie, że to wciąż dobry strzelec, który z łatwością zajmie kluczowe pozycje. Zhayedan wzmocni waszą armię od innej strony – dobry porucznik z automatyczną apteczką i ciekawą bronią wesprze żołnierzy tam, gdzie plan zacznie się sypać. Tuareg snajper przy wykorzystaniu przewagi kamuflażu i odległości dostanie szansę zapolowania na wraże jednostki rywala. Nabywając Red Veil dostaniecie w prezencie także limitowanego Al Fasida. Umożliwi wam start w formacie 200 punktów i zagwarantuje rywalom niezapomniane wrażenia w postaci kolejnych salw z groźnego HMG.

Źródła: własne, Corvus Belli FB, Corvus Belli Store 1, 2 Zdjęcia są własnością Corvus Belli. 
Pobrano je ze stron producenta i dopasowano do wymiarów bloga.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s