28 stycznia 2017 – zakończenie 8 Sezonu Ligi Pomorskiej Infinity

Hej! Dzisiaj na łamach bloga pojawi się relacja z kolejnego już pomorskiego turnieju Infinity, będącego zwieńczeniem półrocznej ligi. Ostatnia odsłona cyklu to najczęściej zacięte starcia różnych armii i tym razem nie było inaczej, gdyż jedni podium bronili, inni dzielnie atakowali. Jako że ostatnio grywam rzadko, dobrą chwilę zastanawiałem się nad tym, które modele ze sobą zabrać. Ostatecznie wybór padł na USAriadnę, dla której dzisiejszy turniej był jednocześnie chrztem bojowym.

Doszedłem do wniosku, że w końcu Grunci i Maruderzy mają pokaźny zapas strzelb i miotaczy ognia, zatem powinni sobie poradzić 🙂 Graliśmy format 150 punktów Boarding Action, a więc starcia w tunelach statków kosmicznych, gdzie mieści się wyłącznie klasyczna piechota (zakaz wstępu dla TAG-ów, motorów, czy wilków). Przekrój misji był spory i przybliżę ich założenia przed opisem każdej z gier. W puli były 4 warianty na 3 bitwy. Raport pisany jest na gorąco, tuż po przyjeździe z tej zacnej imprezy, póki jeszcze pamięć w miarę świeża 🙂 Turniej rozegraliśmy w sklepie Shockland, ulokowanym w gdańskim Wrzeszczu.

gra1-wardriver

Bezrobotna podczas turnieju – Maverick jako Wardriver USAriadny 😉

W ten piękny, trójmiejski dzień turniej na początek trafiłem na dowodzącego siłami Bahramu Kamila. Szczęśliwie dla mnie nie natknąłem się na hordę jammerów 😉 Rozegraliśmy bitwę treningową (nr 3), czyli jak sama nazwa sugeruje punkty zdobywa się za eliminowanie żołnierzy rywala ale z zaznaczeniem, że dla każdego walczącego liczy się tylko pierwsze nacięcie na lufie. By punktować dalej, należy operować innymi członkami zespołu.

gra1-grunts2

Ostatnie chwile Muyiba

Haqqislam przejął inicjatywę – Muyib skierował ogień ze spitfire w stronę czekających po drugiej stronie korytarza Gruntów. Ich pancerze osłoniły właścicieli, a napastnik został oślepiony, zarzucając kolejne próby ataku i chowając się za murem. Niestety przypadkowy pocisk śmiertelnie ranił Warcor’a. Grunci sprawnie ruszyli tunelem. Jeden z nich odkręcił kurek miotacza ognia i sięgnął zamroczonego Muyiba. Po chwili jego kompan odkrył w pobliżu Farzana ze strzelbą. Ponowiony manewr przyniósł do nie końca oczekiwany rezultat – wprawdzie żołnierz USAriadny wyeliminował zagrożenie, ale samemu zapłacił najwyższą cenę.

gra1-grunts

USAriadna Grunts – jeszcze w komplecie

Równolegle w ciasnych tunelach na drugiej flance przekradał się do Maruderów zakamuflowany zwiadowca. Gdy zobaczył z kim ma do czynienia, zaczął się wycofywać. Na nic się to zdało, gdyż Maruderzy ruszyli w pościg. Finalnie jeden z nich dorwał rywala, wypalając ze strzelby abordażowej. Trójka weteranów ruszyła dalej, stopniowo okrążając siły Bahramu.

gra1-maruders

Amerykańscy weterani wyczekują wrogiego zwiadowcy

Ci nie dawali za wygraną – z zaskoczenia zaatakował Fiday! Grunci utrzymali pozycje, co więcej oślepili go. Ten rozpaczliwie umknął przed dwoma ciężkimi miotaczami i trzema kulami rzucając się za ścianę. Fiday skusił się na ponowienie ataku, ale i tym razem został przywitany salwą karabinów USAriadny. Jeden z pocisków trafił krytycznie.

gra1-ghulams

Ghulam – Haqqislam

Osaczeni Ghulami usiłowali zająć jak najlepsze pozycje przed nadciągającą od głównego holu liniową piechotą USA, jednakże zagrożenie uderzyło z innego kierunku. Maruderzy przebili się na tyły, po czym rozgonili towarzystwo. Po chwili słychać było ostatnie trzy strzały z ciężkiego pistoletu. Zgarniam komplet, rywal dostaje dwa punkty. 8-2.

gra2-stol

Tajemnicze światło na pokładzie statku Camaris…

Gra numer dwa to starcie z Corregidorem i graczem o pseudonimie Jezus. Tym razem Kędzior wylosował scenariusz nr 4, a więc rajd na generatory. Na środku planszy w dwóch miejscach stały urządzenia do skalibrowania i oczywiście punkty były za to, kto będzie miał je dostrojone na koniec gry, ale nie tylko. Liczyło się także niedopuszczenie rywala do jakiejkolwiek konsoli oraz posiadanie ich w większej ilości przez większą ilość tur. Dwa punkty były do zdobycia za zadawanie strat drugiej stronie.

gra2-grunts

To Ty tutaj zaczekaj, a my trzymamy kciuki! 😉

Tutaj zdecydowałem się grać jako drugi. Oddałem rywalowi inicjatywę, oczywiście uszczuplając siły Nomadów o dwa rozkazy. Bez większej finezji, ale w domyśle skutecznie miał zaatakować Wildcat z wyrzutnią, trzymający kontrolę nad długim holem. Jedyny stojący na widoku Grunt usiłował oślepić napastnika, jednak ten strzelił celniej, nie na tyle jednak, by zrobić mu krzywdę. Pancerz zamortyzował płonące trafienie, żołnierz padł za osłonę. Corregidor ruszył zatem do środkowej konsoli w gąszczu korytarzy, przebijając się mozolnie przy użyciu ładunków wybuchowych przez ściany. Kolejne warstwy były jednak na tyle grube, że detonowane bomby nie mogły sobie z nimi poradzić. Z flanki wyskoczył Tomcat doktor, który posłał swoją dronę do kliknięcia konsolki w głównym holu. Warcor nie zdołał w porę oślepić pomocnika lekarza i ten zdążył rzutem na taśmę przestroić urządzenie na swoją stronę.

Przyznam, że byłem w szachu. Nie posiadałem żadnego pewnego argumentu, by mierzyć się z idealnie ustawioną wyrzutnią, zatem link Gruntów był schowany i nie miał jak przejść. Podjąłem decyzję – spróbuję dziennikarzem! Tak zwana latarka dawała dodatni modyfikator do trafienia, w przeciwieństwie do karabinów i strzelb. Niestety, dziennikarz nie zaliczył tego maratonu do zbyt udanych 😉 Dopiero wtedy sięgnąłem z czystym sumieniem po bazową broń Gruntów, czyli zwykły karabin i cztery pestki. Szczęście tym razem było po mojej stronie! Jedna z kostek zakręciła trafienie krytyczne, co w praktyce oznaczało wyeliminowanie Wildcata i odblokowanie korytarza, z czego Grunci skwapliwie skorzystali. Specjalista przekalibrował urządzenie na rzecz USAriadny, a pozostali pobratymcy z linku zajęli pozycje, mając baczenie na pobliskiego Tomcata. Obserwator zdołał także w ostatniej chwili ostrzelać kryjącego się w pobliżu strefy rywala kolejnego Wildcata, któremu nie dał żadnych szans.

Tomcat zdołał przechytrzyć wystawioną wartę i przy użyciu combi oraz miotacza ognia wyeliminował dwóch Gruntów plus hakera, nim nie został zatrzymany przez pociski z pistoletu pani porucznik. Jej pancerz przetrzymał nawałę ognia, a sam rywal nie krył, że to właśnie jej poszukiwał.

gra2-maruders1

Zajaśniał promień nadziei… USAriadna Marauders

USAriadna cały czas trzymała konsolę w dużym holu, natomiast obiekt w centrum dowodzenia pozostawał nietknięty. W kulminacyjnym momencie starcia do gry na poważnie przystąpili Maruderzy. Ruszyli oni siecią tuneli w stronę centrum statku. Pierwszy z nich wystawił się pod panzerfaust Jaguara, ale oba pociski nie wyrządziły mu żadnej krzywdy. Seria zwrotna z karabinu także była nieskuteczna i w międzyczasie rywal zmienił broń na ADHL, potocznie zwany klejem. Niestety już w pierwszej salwie sklejeniu uległ Maruder z karabinem. W jego miejsce wskoczył paramedyk, który także nie był w stanie pokonać Jaguara. Jego kompan w swojej kolejnej turze nieustannie miotał śrut z chaina, co poskutkowało śmiercią dwóch żołnierzy. Paramedyk odgryzł się jednak Nomadowi celnym trafieniem i ten zakończył żywot w jednym z wielu zaułków. Corregidor zaatakował też z głównego holu, eliminując Grunta-obserwatora, nie zbliżając się jednak do konsoli.

Niestety skończył się czas. Paramedyk utknął pod drzwiami do centrum dowodzenia, pozostali próbowali pokryć ogniem utrzymaną konsolę. Po zliczeniu punktów było 4-2 dla mnie, a więc USAriadna zdołała utrzymać prowadzenie do samego końca. Starcie było jednak konkretne, a żołnierze nie szczędzili sobie amunicji.

Ostatnia gra to misja nr 2, a mianowicie przejmowanie danych. Po drugiej stronie stołu zasiadł nie kto inny jak Hansolo, tym razem dowodzący Kaledończykami. Czy na łamach Kuriera Kaledońskiego znajdzie się opis chwały czy klęski walecznych Szkotów? Przeczytajcie do końca, bo naprawdę warto!

Starcie miało pewien podtekst. Niecałe dwa i pół roku temu także spotkaliśmy się z Han’em w finale Boarding Action, tyle że w Sopocie, a moi żołnierze byli Merovingami 🙂 Wtedy zdobyłem laur zwycięzcy, a Szkoci, choć zdeterminowani i waleczni do samego końca, musieli uznać wyższość swoich francuskich pobratymców z Ariadny. Stąd też i dziś pojawiła się naprawdę świetna okazja do rewanżu i już od początku wiadomo było, że remis nie zadowoli żadnej ze stron 🙂

Moja USAriadna zwyciężyła w teście porucznika. Wallace przekombinował i wyturlał 18 😀 Na pierwszy rzut oka Han miał więcej rozkazów ode mnie, ale wkrótce okazało się, że Galwegianów jest tylko dwóch, reszta to Ochotnicy. Wziąłem zaczynanie, więc Krzysiek wybrał ciekawszą stronę do rozstawienia, a przede wszystkim miał większą strefę. Plan był niespecjalnie skomplikowany – lewą stroną ruszam po jedno znalezisko, a o pozostałych myślę później, zwłaszcza że miałem przycięte rozkazy w pierwszej turze.

Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Prawa flanka była nieobstawiona (nie licząc Warcora, który i tak nie stał na widoku). Tam też, w długim holu, leżały na środku kolejne dwa znaleziska, blisko siebie. Ostatnie było w centrum dowodzenia. Szkoci ruszyli najpierw w to drugie miejsce, gdzie Wallace bez problemu wdarł się do pomieszczenia i przejął dane. Jeden z Galwegianów puścił się biegiem za moimi Maruderami taszczącymi próbkę. Niestety zdołał zranić paramedyka, potem przyjął tęgą porcję pocisków z kilku stron. Cenne dane od rannego towarzysza przejął kolejny żołnierz.

Centrum dowodzenia było już stracone, pozostał główny hol. Lewą stronę Maruderzy obstawili trzema minami, po czym ruszyli w prawo, właśnie w kierunku miejsca, gdzie miało rozegrać się finałowe starcie. Przy jednej ze skrzyń weteran z ciężkim miotaczem przystanął celem obserwacji otoczenia. Jego zadaniem było chronić ten odcinek na wypadek próby podjęcia którejś z dwóch próbek przez rywali. Szkocki Gwardzista, nic sobie nie robiąc z obecności amerykańskiego żołnierza, zwyczajnie przemaszerował do zasobników, po czym wypuścił serię z molotoka. Został ukarany za zuchwałość, gdy jęzory ognia sięgnęły jego pancerza. Maruder otrzymał trafienie, ale zacisnął zęby i pomimo silnego krwawienia nie porzucił stanowiska do końca tury, odstraszając potencjalnych śmiałków od ataku.

gra3-wallace

Zdąży czy nie zdąży – chwalebna szarża Williama Wallace’a

Szkoci pod wodzą Wallace’a przegrupowywali się po drugiej stronie korytarza. W pierwszej linii stanął kolejny, tak samo uzbrojony jak poprzednik szkocki Gwardzista. Jego celem było siłowe powstrzymanie amerykańskiej formacji. Grunci, chcąc zająć dobre pozycje i obserwować całą szerokość holu musieli się go pozbyć. Obserwator zaryzykował i zdołał oślepić żołnierza z molotokiem. Jego pociski głucho zabębniły o ścianę nie sięgając celu. Szkot skrył się za rogiem, chcąc złapać oddech. Właśnie wtedy porucznik USAriadny wydała śmiały rozkaz – zdobyć drugi zasobnik i zająć pozycje do walki! Do przodu wystrzelił jak rakieta niezastąpiony dziś obserwator i przy drugim podejściu zabrał fiolkę. Niestety nie zdążył zbiec w bezpieczne miejsce, gdy za jego plecami wyłonił się żądny rewanżu Gwardzista. Molotok zarzęził i Szkot liczył na łatwy łup, celując w nieosłoniętego amerykańskiego żołnierza. Gdyby tylko go trafić – Amerykanie prawdopodobnie przegrają! Jakie myśli tkwiły w jego głowie, gdy ponownie oślepiony i zhańbiony rzucał się za mur? Machina bojowa Kaledończyków na moment utknęła, wszyscy spoglądali na swojego wodza. Wallace postawił wszystko na jedną kartę, przekazując swoją zdobycz Gwardziście. Wybiegając wraz z linkiem rzucił dwa granaty, chcąc pod osłoną dymu przejąć znalezisko. USAriadna na rozkaz wypaliła i… nie stało się nic. Granat dymny wylądował w losowym miejscu, Amerykanie nie trafili.

gra3-komitet

Komitet powitalny (lekko rozmyta fotka). Biały żeton odwrócony do góry to drugi z fantów, jaki wpadł w ręce USAriadny.

Wallace nie dawał za wygraną, wciąż skracając dystans do barykady po drugiej stronie holu. Amerykańskie karabiny rytmicznie terkotały, Szkot oberwał! Pomimo śmiertelnego postrzału napierał jednak dalej, widząc tylko upragnione zwycięstwo i samotnie leżący zasobnik. Jakże gorzkie bywają takie chwile jak ta, gdy Wallace, mając na wyciągnięcie ręki cenną fiolkę, w najważniejszym momencie bitwy został krytycznie trafiony przez liniowego piechura USAriadny.

Tak oto zakończyło się to widowiskowe starcie. Amerykanie zdołali pokonać Szkotów po wymagającej grze 4-1!

gracze1

A tak to wyglądało w praktyce na różnych stołach 😉

gracze2

A tak przedstawiały się wyniki turnieju

1. Narrander Nomads 12MP (1 z malowania) 14OP
2. Ranger USAriadna 11MP (1 z malowania) 16OP
3. HanSolo Caledonia 9MP (1 z malowania) 13OP
4. Kashper StaLova 8MP 15OP (wygrał bezpośrednio z…)
5. KędzioR Qapucha 8MP 17OP
6. Ghost Military ORders 7MP (1 z malowania) 12OP
7. Jezus Corregidor 5MP 11OP
8. Miłosz JSA 5MP 10MP
9. Kamil Haqq 4MP (1 z malowania)
10. Wojtek Nomads 3MP 3OP
11. EdelUr Combined 2MP 8OP

Zająłem drugie miejsce na podium! Duża porcja radochy, zwłaszcza że był to mój debiut USAriadną 🙂 Z wyniku jestem bardzo zadowolony. Jak widać Hansowi po ostatniej grze udało się obronić trzecią lokatę, gratulacje 🙂 Nie ma to jak stare, dobre Boarding Action.

nagrody

Nagrody ligowe. Poza tym stosownie do lokaty w tabeli bony o różnej wartości do zrealizowania w sklepie Shockland 🙂 Makiety i dodatki od ZenTerrain, Micro Art Studio oraz te stworzone przez producenta gry 😉

Po turnieju odbyło się rozdanie dyplomów i nagród dla uczestników ligi. Dyplomy wyszły bajecznie! Nie mogło zabraknąć pamiątkowej fotki na koniec ligi:

grupowe3

Zdjęcie na zamknięcie… sezonu 😉 Dwie osoby zdążyły zwiać sprzed obiektywu.

Podziękowania dla rywali (co to były za gry, naprawdę!), organizatora i do zobaczenia na kolejnej imprezie! 🙂 Jeśli wśród czytelników są ludzie z Trójmiasta i okolic zainteresowani graniem w Infinity, to serdecznie zapraszamy do zabawy. Aktualnie rozgrywamy raz w miesiącu turniej w Gdańsku, do dyspozycji jest także przestronne miejsce w Rumii. Infinity to naprawdę świetna gra bitewna. Przekonaj się, że mamy rację 😉

Spisał: Ranger
Foto: Ranger / Kędzior
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s