Starter: USAriadna

USAr

Witam serdecznie. Kolejna odsłona znanej i lubianej serii tym razem zahacza o USAriadnę. Choć wciąż można nabyć Army Pack, to jednak stary pomysł pakowania modeli w startery nie stracił jeszcze dla Corvus Belli racji bytu. Całe szczęście! Opisywany starter dla Amerykanów niesie ze sobą pewną unikalność. Zawartość pudełka to… ledwie 90 punktów (przy założeniu trzymania się WYSIWIG), a więc sporo mniej, niż dotychczas wydawane zestawy (choć można nieco podnieść wartość punktową zestawu przez dodanie specjalistów etc). Co, z czym i dlaczego – zapraszam 🙂

Gr

Tekst otwierają dość standardowo reprezentanci najliczniej występujący w starterach – liniowe „trepy”. W przypadku USAriadny rolę tę pełnią Grunts. Co wskazałem powyżej, są oni ze średniego segmentu. Najważniejsza ich wada to powolność: tylko 4-2 ruchu. Ograniczoną mobilność rekompensuje dobry pancerz, bo na poziomie 3. Poza tym niczego nadzwyczajnego tu nie znajdziemy: standardowe (jak na tę armię) przeszkolenie strzeleckie, ale i niski WIP, nie będący w Ariadnie regułą. Żołnierze stanowią jednak kręgosłup sił tej armii sektorowej i w praktyce wcale nie będzie powodów do narzekania, zwłaszcza że połączeni w linku (i jednocześnie okopani) mogą stać się waszą pierwszą linią obrony, są odporni na amunicję szokową, której na stołach coraz więcej, a w końcu macie dostęp do profilu z infiltracją! Grunt z miotaczem ognia statystycznie ma niewielkie szanse na wejście przy strefie rywala od początku starcia, ale jak już się uda… ogień!

Mar

Kolejnym zawadiaką jest nie kto inny jak Marauder. Pierwsze wrażenie jest takie, że to nieco podrasowany Grunt. Zapoznanie się z jego profilem przynosi jednak odmienne wnioski. Jest on naprawdę ciekawą jednostką. Trafia rywali lepiej niż poprzednicy, ma wyższy WIP, a poza tym posiada zdolność skradania, zaczyna grę do 4 cali od swojej strefy, swobodnie spaceruje po dżungli oraz w razie oberwania kulki walczy do samego końca (w praktyce – kolejnego trafienia). Wyposażenie także bogate – do zwykłego karabinu podczepiony jest miotacz płomieni, a w kaburze pewnie leży kawał mocnej giwery – ciężki pistolet, który idealnie wypełnia lukę tam, gdzie karabin radzi sobie słabiej. Do tego Marauder z powodzeniem może być naszym porucznikiem. Wszechstronny, a zarazem przydatny żołnierz w swojej armii.

Mi

Minuteman to jednostka, o której powiedziano już chyba wszystko. Do dziś budzi pewne emocje i tak jedni są zachwyceni zmianami (a zwłaszcza nowym modelem), drudzy wciąż uznają, że są lepsze wybory. Oficjalnie to ciężki piechur, ale w praktyce sprowadza się to do tego, że jakość osłony jest porównywalna z poprzednikami ze średniego segmentu, tyle że ten as jest od nich szybszy. Naprawdę obiecujące przeszkolenie do strzelania i unikania zwiększa szansę na udaną ofensywę. Ze względu na przestarzałą konstrukcję pancerza nie może on paść ofiarą wrogich hakerów. Kinematyka jest tu raczej sytuacyjna, natomiast zdecydowanie warte atencji rywala są jego dwa miotacze ognia, którymi może przyprawić o ból głowy niejednego drania. Ariadnie ciągle jednak doskwiera brak pancerzy wspomaganych, więc o dwóch punktach żywotności trzeba zapomnieć. Mnie osobiście podoba się odświeżona miniatura, a ponadto stoję na stanowisku, że warto dać mu szansę 🙂 W tej konfiguracji będzie naszym elitarnym wojakiem, za którym podąży reszta.

Fo

Opis zestawu domyka Foxtrot. To świetny infiltrator w pełnym kamuflażu za niewielkie punkty. Jego główną zaletą jest to, iż wiemy za co płacimy. Brak (teoretycznie) zbędnego wyposażenia oznacza, że dostajemy dobrej klasy zwiadowcę za ledwie 17 punktów. Poza przerzuconym przez plecy karabinem taszczy ze sobą komplet min przeciwpiechotnych. Fakt, zero jakiegokolwiek pancerza nie wróży dobrze w razie ciężkiej wymiany ognia, ale i sam Foxtrot raczej powinien pełnić nieco inne funkcje niż dyżurny rewolwerowiec. Zwłaszcza, że za symboliczny punkt (bez wpływu na WYSIWIG) dostajemy już profil obserwatora, który będzie punktował w misjach ITS, jak i na stan wskoczy kolejny gadżet – tak zwana latarka do oślepiania rywali. Osobiście bardzo lubię tę jednostkę i jest ona jednym z powodów, dla których zdecydowałem się kolekcjonować żołnierzy USAriadny 🙂

Podsumowanie: jak ocenić zestaw startowy do Amerykanów? Na „wjazd” dostajemy starter z ciężko opancerzonymi, a większości także wolnymi żołnierzami, którzy krok po kroku będą posuwać się w stronę nieprzyjaciela i zajmować po kawałku terytorium. Opisywany zestaw lekko mnie rozczarowuje. Czy mogę polecić to pudełko jako wymarzone na start? To zależy. 90 punktów jakie dostajecie to naprawdę niewiele na początek. Pierwszy, najczęściej spotykany pułap gier to 150 punktów (okazjonalnie widuje się też 120). Jak więc widzicie, trochę jeszcze brakuje, zwłaszcza dla potyczek „starter na starter”. Dlatego też o wiele lepiej prezentuje się według mnie Army Pack, gdzie dostajecie jeszcze duet Devil Dog i Marauder (jeździec na motorze), wypełniający luki w mobilności (obie jednostki), jak i wyposażeniu (granaty dymne, strzelba) czy umiejętnościach (np. cenne w Ariadnie MSV1). Tyle że wtedy pln uciekają z kieszeni, a miało być tak pięknie… Alternatywnie można pójść nieco inną drogą i dokupić sobie zestaw Grunts z broniami specjalnymi plus skoczka, może i samego Van Zanta. Koszty podobne, ale sama armia nabierze innego charakteru – raczej statycznego, odporniejszego, z kompletnym linkiem uzbrojonych po zęby liniowych wojaków. Nabywając zatem powyższy starter miejcie na uwadze to, że najprawdopodobniej trzeba będzie od razu dorzucić coś do zamówienia. Na pocieszenie dodam, że wszystkie te modele to same nowe wzory, a i producent od czasu premiery armii nie skąpił USAriadnie życzliwości, wypuszczając na rynek pudełka wspomnianych Grunts, zwariowanych motocyklistów Desperados, skoczków Van Zanta oraz Rangera, a także zestaw Devil Dogs z inną opcją uzbrojenia plus drugiego infiltratora, kowboja Hardcase.

Źródła: własne, infinitythegame.com, Corvus Belli FB. 
Zdjęcia są własnością Corvus Belli.
Dopasowano je do wymiarów bloga.
Reklamy

10 thoughts on “Starter: USAriadna

  1. Sonic pisze:

    „Opisywany starter dla Amerykanów niesie ze sobą dwie UNIKALNOŚCI…Druga z kolei, że w środku miejsce lekkiej piechoty zastąpiła średnia!”

    A Starter Corregidoru i jego Wildcats na to nie możliwe!

      • Sonic pisze:

        Zawsze czytam Kurier Kaledoński jak ktoś mi podlinkuje nowości. Jak chciałem wejść w Infinity, to przeczytałem wszystkie dostępne opisy starterów, a potem i tak wybrałem Corregidor, bo mi się podobał 😉 KK to super nDziennik 😉

    • Ban An pisze:

      W starterze Corregidoru jest Alguacilka czyli jednak jest lekka piechota, której w USARF brakuje :p a co do dawania Minutemanom szansy- podziwiam wasz optymizm 😉 fajną opcją jest relatywnie niezły porucznik, typ z Marksmanshipem i tyle. Niestety, Minutemani mają wszystkie wady ciężkiej piechoty innych armii (przede wszystkim są drodzy) a nie mają ich zalet (tylko jedna rana). W stosunku do świetnych Gruntów wypadają blado (ten sam ARM, shock imm, a o punkcik wyższe statystyki nie są warte żeby przepłacać ponad dwa razy za model). A szkoda, bo modele dobrze rokują.

      • Sonic pisze:

        Ale w tych dwóch starterach jest trzech MI linkujących. Bo o to chodzi w stwierdzeniu, miejsce lekkiej piechoty zastąpiła średnia! Tak dodatkowo Corregidor ma 5 na 6 MI i 1 LI.

  2. KreoL pisze:

    Ja na ten czas widzę, ten starter tak: foxtrot + link 5 modeli. Grunts’y mają większą ilość unikalnych modeli, ale z perspektywy nowego gracza nie będę kupował kilku M&Msów by był atak klonów.Modele są naprawdę bardzo fajne. Czekam na boxy Minutmenów i Maruderów. Podsumowując, według mnie kupując starter nie tracisz.

    • A to prawda, zwłaszcza że w środku siedzą same nowe wzory, które i tak będą podstawą do budowy swojej armii 🙂 Szkoda tylko, że to tak mało punktów.

      Do tego wiadomo już, że lada moment pojawi się też Foxtrot ze strzelbą, także USAriadna pięknie się rozrasta 🙂

      • Sonic pisze:

        Z punktu widzenia mechaniki, to chyba dobrze, że modele tanie. Zostaną punkty na drogiego Unknown Rangera 😉

      • Zależy, kto czego oczekuje po armii 🙂 W tekście chciałem podkreślić, że to starter z bodaj najmniejszą ilością punktów z wszystkich, jakie opisywałem 🙂 Sporo tych Rangerów w USAriadnie, jakoś tak… swojsko 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s