Nowości lutego 2016

Ale ten czas leci… koniec lutego lada moment. Corvus Belli nie wyłamało się ze swojego cyklu wydawniczego i prezentuje nam comiesięczne nowości. Przyjrzyjmy się zatem temu, co tym razem wzmocni poszczególne armie.

De

Wilk z Antypodą to powtórka z rozrywki z dużego pudła dla USAriadny za wyjątkiem uzbrojenia. Tym razem większa część duetu jest uzbrojona w strzelbę. Podmieniono zatem wyłącznie łapy i… tyle. Według mnie model wygląda teraz nieco lepiej, ale nie na tyle, bym z wypiekami na twarzy pędził do sklepu na zakupy. Moooże kiedyś.

Le

Armand Le Muet to najemnik z bardzo fajnymi dwoma profilami, dostępny w formie rzeźby wyłącznie dla tych, którzy weszli w posiadanie zestawu turniejowego ITS za 2015. Corvus Belli zrobiło miły gest w stosunku do pozostałych graczy, chcących mieć w swojej armii model Armando. Ten dostał w swoje ręce karabin snajperski PanOceanii oraz skrzyneczkę, która nie służy mu za podnóżek (nie żeby to był jakiś zarzut… ;)). Czy jest lepszy od poprzednika? Trudno mi to ocenić. Z pewnością tego łatwiej przekonwertować na ulicznego grajka i dać mu gitarę (:D), ale z drugiej strony większa giwera dla tak charakterystycznego najemnika nieco bardziej do mnie przemawia.

He

Hector wygląda z kolei na model przekombinowany. Mocno rozbudowany pancerz, pistolet, miecz, tarcza, elegancki zaczes i wyraz twarzy, który może i miał być groźny, ale chyba nie wyszło. Może to właśnie jemu gitara pasowałaby bardziej niż poprzednikowi? 😀 Warto odnotować obecność Tinbot’a, który wyszedł nader sympatycznie.

Su

Si-Jian to dla mnie poprawna para modeli i nic poza tym. Bez „ochów i achów”, ale też nie najgorszy. Typowy średniak.

Ba

W końcu model, na który czekało naprawdę sporo osób, w tym ja. Oczywiście chodzi o Bandytę do Nomadów. Gdy zobaczyłem listę nowości, to szukałem go w pierwszej kolejności. Corvus Belli zaprezentowało model, który odbiega od mojego wyobrażenia tej jednostki. Bandyta dziwnie trzyma swoją broń białą. Ponadto dobór strzelby abordażowej jest raczej niezrozumiały w kontekście tego, iż w pozostałych trzech profilach jest lekka wersja śrutówki, a w dwóch kolejnych karabin combi. Z drugiej strony nie jest to dla mnie aż taka przeszkoda, bo ta odmiana broni bardziej mi się podoba wizualnie 🙂 Tak poza tym jest to miniatura przyzwoita. Charakterystyczna maska, narzucony kamuflaż i niepełne opancerzenie, co jakże mocno podkreśla jego skłonność do rozglądania się na polu bitwy za ekwipunkiem rywali, którzy nie będą już mieli z niego użytku. Moim zdaniem takie nawiązanie do fluff’u to strzał w dziesiątkę i gracze lubujący się w linii fabularnej gry nie powinni czuć się zawiedzeni. Dla mnie to pewny zakup 🙂

Nowości z tego miesiąca generalnie nie wzbudziły we mnie zachwytu. Modele do Ariadny tak naprawdę już widzieliśmy, Le Muet to też nie jest powiew świeżości. Hector i Su-Jian to dla mnie przeciętne miniatury. „Starcie” na swoją korzyść rozstrzygnął Bandyta, choć nie bez małego niedosytu.

Źródło: Corvus Belli FB
Reklamy

One thought on “Nowości lutego 2016

  1. KreoL pisze:

    Kolejny miesiąc marzeń każdego gracza, że to jego armia będzie szczęśliwymi posiadaczami nowej przegiętej jednostki. 😉 W tym miesiącu mnie również udzieliła się ta atmosfera. Czekając na nowego Achillesa dwa miesiące temu mniej więcej wiedziałem czego można się spodziewać więc było mniej emocji.

    – DEVIL DOG – Opcja kupienia pieseła, bez całego boxa. Pompka wygląda ok,ale model ten sam co był, jak również drugi pies więc nie ma nad czym się rozwodzić.

    – LE MUET – opcja kupienia modelu najemnika za zwycięstwo w turniejach ITS dla zwykłych śmiertelników. Zgadzam się z Tobą, że gitara była by ciekawszą opcją i dodatkiem do lutni na plecach 😉 Wygląda naprawdę dobrze, wg mnie lepiej niż model limitowany, który wyglądał by chyba lepiej z dwoma pistoletami . Myślałem, że będzie snajperka Tohaa, ale wygląda dobrze.

    No i przechodzimy do modeli nowych, które zgarnęły pudło w tym miesiącu.

    – BANDYTA – bardzo fajna dynamiczna poza. Zgadzam się z tym co napisałeś, bardzo fajny design tego modelu dający spore możliwości artystyczne i obowiązkowy zakup dla każdego fana armii Nomadzkiej. Jedyny mały minusik to miecz.

    – SI-JIAN – transformers – przypomina mi kaseciaki z dzieciństwa. Model mnie się podoba. Statystyki poprawione również może sprawią, że pojawią się na stołach. Mam wrażenie, że malowanie może jeszcze bardziej wyciągnąć ten model.

    No i gwiazda miesiąca :

    – HEKTOR – Model w nowym rodzaju zbroi wprowadzonym przez Achillesa. Fajnie, że nowa stylistyka wchodzi do falangi. Jednak muszę być krytyczny co do własnej frakcji również. Miał być wzorowany na filmowej adaptacji Erica Bany, jednak głowa/twarz zupełnie nie przypomina konceptu. Po prostu tragedia. Jak bym umiał albo znal kogoś to bym w ramach własnej próżności swoją facjatę umieścił na modelu 😉 Mieczem się drapie po plecach mam wrażenie, a Heavy pistol jest bronią, której chłop nigdy nie użyje. A szkoda, ponieważ pojawiła się nowa opcja w Alephie – plasma rifle.

    TINBOT A – Mała wesoła zabaweczka, która jest zwycięzcą tego miesiąca 🙂 Chyba dorobię mu małą włócznię do kompletu

    pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s