Rzut okiem: Morat Aggression Forces

Morat Aggression Forces

Witam serdecznie! Być może niektórzy czytelnicy stęsknili się już za dobrze znaną serią, opisującą najważniejsze zalety i wady armii sektorowych z gry bitewnej Infinity. Pomijając dopiero co wydaną USAriadnę, pozostał do opisania wyłącznie Kombinat. Od pewnego czasu Kędzior, pomorski warcor, próbuje swoich sił z Moratami i zdecydował się podzielić z wami na łamach Kuriera własnymi spostrzeżeniami na temat tej frakcji. Na maila otrzymałem ścianę tekstu, która równać się może chyba wyłącznie ścianie ognia, jaką Moraci fundują innym jednostkom na polu bitwy. Kędzior z „rzutu okiem” zrobił w iście morackim stylu „rzut granatem” i z rozpędu napisał już o wszystkich dostępnych jednostkach dla MAF, poddając je skrupulatnej analizie (a ja tekst lekkiej korekcie ;)). Co z tego wyszło? Sprawdźcie poniżej!

To Twój pierwszy dzień na linii frontu, żółtodziobie, nieprawdaż? Nie martw się. Nie zawsze jest tak, jak dzisiaj.

Zazwyczaj jest gorzej.

Witaj w Morat Vaguard Infantry!”

Cytat przypisywany sierżantowi Billekowi, Morat Vanguard Infantry. Trzeci dzień bombardowania. Planeta Aneyros, wczesna faza Flash Wars.

Morat Aggression Forces – już sama nazwa tej armii sektorowej mówi wiele o stylu gry Moratów. W szeregach Combined Army wojska Shasvastii można uznać za przebiegłą, sprytną sektorówkę, przeznaczoną do walki kombinacyjnej, natomiast Moraci to po prostu pięść uderzeniowa. Dosłownie.

Moraci są wychowywani w kulturze walki, od najmłodszych lat szkoleni tylko w jednym celu. Twardzi, nieustępliwi i silni. Ich oddziały ścierają się ze sobą w walkach kastowych zwanych Sotarak.

Dla mnie to nie kosmiczne małpy, a łowcy. Właśnie dlatego za główny plus tej armii uważam niepowtarzalny klimat rasy oddanej walce.

 Atuty Morat Aggression Forces:

+ MORAT! – tak, tak, pierwszy atut to po prostu bycie Moratem. To jedno słowo zawiera w sobie połączenie zasad weteran oraz religijny które sprawiają, że nasi łowcy nie zawahają się nigdy i nie robi im różnicy, czy stracą dowódcę, czy też armia wejdzie w stan rozbicia, a nawet nie mają problemu ze stanem izolacji – zawsze będą regularni i zawsze będą wiedzieć, co robić dalej.

Bo u nich to proste – walczyć.

Z tego plusa wynika kolejna zaleta armii – ofensywny dowódca. U Moratów warto wziąć na szefa twardziela do walki, jak choćby Suryata z HMG, Sogarata czy nawet Yaogata. Skoro strata porucznika nie wpływa na możliwości taktyczne armii, to czemu nie wykorzystać rozkazu dowódcy do strzelania do wrogów?…

+ Wojenne bandy – czyli choćby Daturazi Witch Soldiers – Zakon wojowników o genialnych wprost umiejętnościach walki wręcz. Poza nimi w MAF występuje też świetna alternatywa w postaci Pret: bardzo szybkie, kosmiczne potwory rodem z Obcego, które posiadają równie dobre możliwości unikania wrogiego ognia, a także chainy do ostrzału. Ich wersje „żeńskie” – Gaki – tracą uzbrojenie strzeleckie, acz kosztują tylko 4 punkty i warto takich dorzucić choćby w celu nękania oddziałów rywala.

+ Q – Drone – jak się ma w armii dronkę z HMG lub Plasma Rifle reagującą na każdy atak w nią skierowany i mimetyzmem w cenie praktycznie równej zwykłym dronkom innych armii, to trzeba się cieszyć. Wzmocniona przez hakera staje się naprawdę dużym wsparciem dla drużyny.

+ Linki – w końcu to sektorówka, trzeba dorzucić możliwość tworzenia oddziałów do plusów tej armii. Zwłaszcza, że mamy niezły wybór, począwszy od zwykłych Vanguardów (ze specjalistami) i Anyatką (ma K1 Combi, bardzo przydatne), przez Daturazi, opcję tanich rozkazów dzięki linkowaniu Oznatki z Głodnymi Pretas i Gakis, ciekawsze linki średniej piechoty – wyspecjalizowany w polowaniu na wrogie jednostki w kamuflażu i ODD link Yaogatów, elastyczny link Rodoków, po ciężkie – dosłownie – ekipy Suryatów czy Sogaratów, do obu z nich dołączyć może zresztą mój ulubiony moracki szef – Kornak Gazarot

Wyżej wymieniłem link Rodoków, który wg mnie jest nową nadzieją Moratów. Nadzieją na poprawę sytuacji związanej z pierwszym minusem:

– ITSy… To znaczy niekompatybilność Moratów względem oficjalnego systemu gry. Aktualnie w ITS rządzą armie na masie rozkazów, najlepiej ze specjalistami – infiltratorami, w kamuflażu, ewentualnie skoczkami itp. Moraci nie poznali wyższych stopni maskowania, są drodzy (od 14pkt w górę za prawdziwego Morata), a jedyna jednostka z infiltracją ma tylko opcję specjalisty w postaci hakera (z mimetyzmem i średnimi statystykami). Skoczkowie, choć dobrzy, nie mogą robić misji. Chyba, że do jej wykonania podejdziemy po Moracku i wyeliminujemy modele rywala.

– brak kamuflażu – wspomniany wyżej. Właściwie jedyną niespodzianką dla wroga w grze przeciw Moratom może być skoczek, a i to nie jest wielkie zaskoczenie, gdy trafi się na doświadczonego przeciwnika.

– Morat – tak, tak, moim zdaniem jednym z minusów tej armii jest jej pierwszy plus. Brzmi absurdalnie, aczkolwiek zasada specjalna Moratów znacznie podbija im koszt, a tak naprawdę w kwestii rozbicia armii czy straty porucznika zaczyna działać dopiero wtedy, gdy i tak robi się ciężko i bitwa nierzadko jest przegrana. Granie ofensywnym porucznikiem czy ochrona przed izolacją to fajne sprawy, ale zasada Moratów mogłaby zawierać w sobie też jakiś plus ogólny, działający od początku gry, a nie tylko wtedy, gdy pojawią się ofiary walki na bitewnym stole. W dodatku po naszej stronie.

Zanim przejdę do opisu armii przyznam się, że Moratami jeszcze nigdy nie zagrałem na ITSy. Przyczyna jest prosta – moją główną armią jest Haqqislam i porównując możliwości tych dwóch wojsk pod względem gry na ITS Moraci mają mało argumentów za. Mimo wszystko.

Za to grywałem nimi dużo na zasadach YAMS, na naszych pomorskich scenariuszach, a także w kampanii HanSolo, opartej na Paradiso.

Na podstawie tych doświadczeń chcę pokrótce omówić jednostki dostępne w armii, o części z nich wspomniałem powyżej.

Swoje subiektywne opinie rozpocznę od lekkiej piechoty:

Niech ktoś mi poda racje żywnościowe. Przez całe to strzelanie nieźle zgłodniałem!

Cytat przypisywany sierżantowi Arokowi, Morat Vanguard Infantry, oblężenie Ravensbrucke, Front Norstralia, Pierwsza ofensywa na Paradiso”

Van

Vanguard Infantry – podstawa armii. Najtańsze jednostki, na których można polegać (bo nie wybiegną przymusowo wprost pod ogień wroga). Dobry przegląd uzbrojenia, profil typowy dla każdej liniowej piechoty. W porównaniu z szeregowcami innych armii wyróżniają się lepszą tężyzną fizyczną (PH) oraz oczywiście zasadą Morat. Z ciekawostek – mają opcję karabinu snajperskiego z amunicją K-1, acz ze względu na siłę 12, broń ta jest BARDZO sytuacyjna. Jako jednostki linkowalne dają opcję taniego, dobrego oddziału.

Dołączyć do nich może Anyat, imienna SpecOps o lepszym wyszkoleniu, wyposażona w bardzo dobre K1 combi, chain colta i granaty dymne, również przydatne. Właściwie nie używam linku Vanguardów bez Anyatki.

Kur

Kurgat Regiment of Assault Engineers – właściwie wraz z kolejną jednostką mogliby zostać wpisani jako jeden z plusów MAF. Posiadają dość nudne statystyki (takie jak Vanguardzi), ale za to ciekawsze uzbrojenie. Co prawda powierzanie im autocannona i pakowanie w nich 1,5 SWC to moim zdaniem przesada przy BS 11, ale za to koleś z Mk12 nieźle kryje tyły (moja ulubiona wersja), podobnie jak opcja ze strzelbą. WIP 13 pomaga przy naprawach czy klikaniu. No i nie można zapominać, że posiadają zarówno ładunki wybuchowe jak i miny, co bywa przydatne.

Med

Med – Tech Obsidion Mechanoid wraz z jego Slave Dronami – można go dorzucić jako plus MAF wraz z Kurgatami – bardzo dobry inżynier i do tego lekarz. Slave Drony jako przedłużenie zasięgu bardzo pomagają w leczeniu/naprawianiu/klikaniu. WIP 14, jak w Haqqislamie. Do tego jest szybki (6-4), ma combiaka, jego minusem jest natomiast sylwetka S3 (model łatwiej dojrzeć, gdy się porusza). A jaki ma jeszcze jeden minus? Nie jest Moratem i go nie używam. Tak, zdaję sobie sprawę z utrudniania sobie życia 😉

Średnia piechota i na start…

Moraci! Zaopatrzenie mówi mi, że mamy w magazynach za dużo amunicji, więc rozkazem na dziś jest festiwal strzelecki! Opróżniamy magazynki!”

Cytat przypisywany Kornakowi Gazarotowi, Morat Superior Warrior – Officer, końcowa faza Flash Wars

Kor

Kornak Gazarot – uberszefo Moratów, mój ulubieniec. Najwyższy WIP w armii, najwyższy BS (oba na poziomie 14), świetne kolejne statystyki, w tym Valor: No Wound Incapacitation oraz BTS 9! Kornak dostał tyle trafień z amunicji wirusowej, że nie robi to już na nim wrażenia. Wyposażony w Mk12 i lekki miotacz. Idealny do dopchania linku Suryatów lub Sogaratów, gdzie jego minus – Frenzy – nie boli i pozwala mu tłuc się bez obawy o utratę osłony. Dzięki zasadzie Strategos Lvl 1 jego rozkaz porucznikowy zostaje zamieniony w normalny rozkaz regularny i tym samym dodaje 2 do puli rozkazów. To zdecydowanie najlepszy dowódca wśród Moratów. Nie jest tani, ale wciskam go praktycznie do każdej rozpiski.

Pułkownik potwierdza dane. Wchodzimy w status aktywny. Pozostańcie czujni, Moraci: spodziewane są ataki z zasadzek i zdeterminowany opór. Dozwolono użycie maksymalnie niszczycielskiej siły.

Nie potrzebujemy dziś żadnych jeńców.”

Cytat przypisywany Raktorakowi Duvakowi, Morat Sergeant Major, oblężenie Wuyi, Daheng, Kontynent Septentria. Druga ofensywa na Paradiso.

Rak

Raktorak, Morat Sergeant Major – wiele osób uznaje go za porażkę. Statystyki – takie sobie. Względem Vanguarda zyskuje nieco lepsze wyszkolenie strzeleckie i pancerz oraz bardzo dobrą osłonę biotechnologiczną (6 BTS), do karabinu combi dokłada ciężki miotacz ognia lub wymienia to wszystko na ogniową strzelbę, acz koszt wyraźnie wzrasta. Jedynym atutem tej jednostki jest możliwość linkowania z Suryatami, dzięki czemu link cięższych kolegów można taniej dopakować takim dodatkiem. Ja tak grywałem i byłem zadowolony, ale wciąż uważam, że Raktorak ma potencjał na bycie ciekawszą jednostką. Choćby specjalistą (doktorem, inżynierem?), by dodać taką opcję do linku Suryatów. Do tego jego zasada mogłaby obejmować linkowanie ze wszystkimi jednostkami Moratów. Taki nieco droższy i wciąż gorszy Hafza.

Aktualnie ma ograniczone zastosowanie w MAF, a na liście ogólnej jest zupełnie pozbawiony sensu.

Ras

Rasyat Diplomatic Division – czyli podejście do dyplomacji po moracku. Korzystając z desantu lub wychodząc z krawędzi bocznej wkraczamy takim panem na tyły wroga i idziemy przemówić porucznikowi rywala do rozsądku. Za pomocą combi, strzelby lub wzmocnionej broni do walki wręcz. Bardzo dobre sposoby do przekonania przeciwnika do swych racji w sposób dość ostateczny 😉 Ci skoczkowie to świetne jednostki z wysokim PH, dobrym przeszkoleniem strzeleckim oraz radzące sobie w walce wręcz. Jeśli mamy w armii wolne SWC, to można wybrać opcję ze spitfire i niszczyć siły rywala z półdystansu. Tak czy inaczej to „killer” godny polecenia. Szkoda, że przy okazji nie jest specjalistą.

Potęga i Furia! Rodoki, na mój znak, uderzamy na wroga!”

Cytat przypisywany sierżantowi Karlekowi, Rodok Detachment, zdobycie Ravensbrucke, Norstralia, Pierwsza ofensywa na Paradiso.

Rod

Rodok, Morat Armed Imposition Detachment – nowa jednostka Moratów, jeszcze mało doświadczona w bojach, acz tym bardziej dążąca do walki i chcąca wyróżnić się w szeregach pobratymców. W mojej ocenie jedna z nadziei MAF na grywalne ITSowe rozpiski. Posiadają dobre statystyki i niezbyt wysoki koszt (jak na tę armię), opcję 2 specjalistów (haker i paramedyk), co w połączeniu z mimetyzmem i możliwością swobodnego wskakiwania na obiekty daje im duży potencjał bojowy i mimo ruchu 4-2 niezłą mobilność. Mają dostęp zarówno do dobrej broni zasięgowej – ciężki karabin maszynowy, wyrzutnia pocisków – jak i do broni na średni i krótki dystans – combi i lekkie strzelby. Z bliska ten ostatni profil w linku trafia jednostki rywala na 21, mając 4 strzały, co jest brutalną opcją – sprawdzałem. Zdecydowanie oddział godny polecenia, można na nim budować szkielet rozpiski. Dla mnie podstawa większości armii.

Jako ciekawostkę dodam, że Moraci co prawda nie mają dostępu do klasycznego kamuflażu, ale przy armii opartej na Rodokach, z Daturazi, Zeratką i Q-Drone otrzymujemy skład, w którym większość jednostek ma mimetyzm. Bywa to irytujące dla przeciwnika.

Yao

Yaogat Strike Infantry – swego czasu baza większości rozpisek, dobra piechota o wysokim pancerzu i wybitnie agresywnym uzbrojeniu (karabin snajperski w wersji multi, panzerfausty, spitfire, granaty) oraz – co najważniejsze –  z wizjerem multispektralnym 2 poziomu. Brak specjalistów, dość wysoki koszt punktowy oraz SWC sprawiają, że moim zdaniem aktualnie są ciekawsze wybory od nich. Mimo to warci rozważenia, bo świetnie współgrają z Daturazi i ich granatami dymnymi, a przeciw niektórym armiom warto mieć MSV 2. Czasem dobrze wziąć choćby jednego snajpera, żeby z daleka zza dymu ściągać wrogie jednostki, jak chociażby strzelające pełną serią drony HMG.

Dobrze też pamiętać o tym, że Yaogat porucznik kosztuje 0 SWC, a ma panzerfausta. To ciekawa opcja na agresywnego dowódcę przy graniu na mniejsze punkty i wykorzystaniu współpracy z jakimś Daturazim czy innym „zadymiarzem”.

Sog

Sogarat Tempest Regiment – jeśli ktoś szuka naprawdę CIĘŻKIEJ piechoty, to trafił idealnie. Sogaraci to bestie z pancerzem 6. Dotąd byli najciężej opancerzoną jednostką poza TAGami, acz niedawno ukazał się nowy Achilles. Z drugiej strony nie ma co porównywać jakiegoś aleFowca z Moratem, bo i tak wiadomo, kto ma więcej cojones 😉 Tak czy inaczej nasi najciężsi z wojowników MAF poza wybitnie wysokim pancerzem, świetnym PH 15 i automedikitem (apteczką dającą szansę na uleczenie rannej jednostki bez udziału medyka) tak naprawdę nie są szczególnie porażający. Mają tylko 3 BTS, co sprawia, że nie są wielkim wyzwaniem dla hakerów rywala, do tego nie są przesadnie odporni na broń wirusową i pochodne. Odpuszczając propagandową pisaninę przyznać trzeba, że mimo swej przeżywalności Sogaraci nie są idealnymi „killerami”. Posiadają opcję HMG lub Feuerbacha. Ta druga broń nie zachwyca parametrami. BS 13 przy bardzo wysokim koszcie punktowym to wartość nie robiąca wrażenia. Dodatkowy problem stanowi fakt, że link jest bardzo drogi w punktach i SWC, nawet przy dorzuceniu Kornaka, a i tak nigdy nie dojdziemy do pełnego oddziału.

Według mnie Sogarat to ciekawa opcja na agresywnego dowódcę, ale dopłacamy za to 0,5 SWC. W armii jest też kolejny twardziel, będący ciekawym wyborem…

Sur

Suryat Morat Assault Heavy Infantry – konkurencja Sogaratów, dla mnie lepsza pod względem stosunku jakości do ceny. Mają nieznacznie gorszy pancerz (4), za to zyskują bardzo solidny BTS 6. Mniejsze PH czy CC nie robią dużej różnicy, natomiast BS jest taki sam, jak u droższych jednostek. Używałem zarówno w linku z Kornakiem, jak i jako samotnego dowódcę – łowcę z HMG. Dla mnie świetna opcja, no i koszt zdecydowanie bardziej przystępny. Do tego SWC nie wzrasta, gdy mianujemy Suryata dowódcą. Dostajemy też dużo większy wybór broni na każdy zasięg i to znacznie bardziej przekonujących. Suryaci mogą sami utworzyć pełen oddział, który uzyskuje wtedy pełny bonus do trafienia. Warto dorzucić Kornaka. Taka piątka radzi sobie dobrze bez względu na odległość do celu.

Brak im tylko opcji specjalisty lub zmian w profilu Raktoraka, o czym wspominałem.

Rai

Raicho Armoured Brigade – TAG moracki. Nigdy nie używałem, głównie ze względu na to, że nie lubię jego figurki i w MAF nie szukam tego typu rozwiązań. Patrząc na statystyki nie zachwyca. BS14 przy swoim koszcie nie jest wartością szczególnie wysoką, zwłaszcza, że WIP 12 na poziomie PanOceanii (Kędzior powiela mity na temat siły przewodniej ludzkości w grze – przyp. red. 😉) to obraza dla najbardziej walecznej rasy w uniwersum Infinity. Do tego zasada manned sprawia, że przy naprawianiu go nie ma opcji przerzutu nieudanego testu.

Drony – w większości mamy dostęp do tych samych dronek, co w każdej armii. Warto przemyśleć wystawienie M – Drone, która jest szybkim specjalistą i jedną z niewielu opcji na obserwatora w armii.

Pod względem oryginalności i grywalności wyróżniają się dwa typy REMów:

Dro

na fotce E-Drone oraz T-Drone – najnowsze wzory dla Kombinatu, zupełnie inne od poprzedników

Q – Drone – wspomniana w zaletach armii jednostka z total reaction i mimetyzmem, który stawia ją w pierwszym szeregu najlepszych dron w grze. Bardzo efektywna, idealna jednostka do wrzucenia w drugą grupę i strzelania w reakcji. Przy współpracy z hakerem staje się naprawdę mordercza i wraz z linkiem pozwala na agresywne wystawienie się nawet wtedy, gdy to wróg ma inicjatywę. Jako że wymaga SWC, świetnie współdziała z tańszymi linkami. Dobra do dorzucenia do rozpiski opartej na Rodokach, których koszt w SWC jest zbalansowany – mamy wtedy linkowaną wyrzutnię pocisków, HMG oraz dronkę z HMG do kontroli stołu. A wszystko to z mimetyzmem.

Ika

Ikadron Batroid – najtańszy z regularnych żołnierzy w MAF. Za 9 pkt dostajemy bardzo ciekawego rem’a z ruchem 6-2, tzw. latarką, skromnym pancerzem oraz wysoką osłoną biotechnologiczną, do tego dźwigającego bagaż, przekaźnik i co najlepsze 2 lekkie miotacze ognia. Jednostka świetna do osłony własnych flank, nadaje się też do szybkich wypadów na terytorium wroga, zwłaszcza, gdy warto przepalić mu zaawansowane technologie do maskowania.

Przy okazji bardzo udana figurka.

Zer

Zerat Special Missions Regiment – w pełni sfeminizowany oddział odpowiedzialny za zwiad i infiltrację. Zeratki posiadają średnie statystyki. Dziwi, że w armii z wysokim PH jednostka wyspecjalizowana w przenikaniu na wrogie tereny ma taki sam współczynnik fizyczności jak zwykły Vanguard. Brak pełnego kamuflażu to minus, bo mimetyzm jest znacznie mniej efektywną zasadą specjalną. Uzbrojenie jest niezłe; zwraca uwagę przydatny miotacz ognia czy miny. Dostępny profil hakera, a więc jedyna dla Moratów możliwość wystawienia specjalisty nieco bliżej celów klikanych w misjach ITS.

Jednostki te nie są szczególnie przekonujące, ale w MAF czasem trudno bez nich grać. Jak mawiają, na bezrybiu i rak ryba.

Dat

Daturazi Witch Soldiers – genialne jednostki. Jak już wspominałem, jest to grupa szalonych wojowników, w których buzuje gorąca krew i chcą poskładać rywali. Mają dobry przegląd uzbrojenia, choć oczywiście preferują starcia w bezpośrednim kontakcie, z użyciem ich wysokich umiejętności walki wręcz, ewentualnie chain rifle. Strzelają nieźle i mają mimetyzm, ale nie mogą korzystać z osłony, o ile nie są w linku. A ciekawostką jest właśnie fakt, że można ich linkować i w ten sposób nieco zapanować nad ich żądzą walki.

Nigdy nie wystawiam Moratów bez choćby jednego Daturaziego w armii.

Ozn

Oznat, Morat Hunting Regiment – kolejny oddział z segmentu wojennych band, tym razem z możliwością anulowania rozkazu zmuszającego do wybiegania ku wrogowi bez konieczności wydawania regularnych tokenów. Tak naprawdę jednostka ta jest dość droga, ma średnie statystyki, w swej kategorii przegrywa z Daturazi, ale posiada jeden, za to istotny plus i wąską specjalizację – potrafi kontrolować Hungries. Dzięki Hungries Control Device można tworzyć linki składające się z Oznatki oraz do 4 Głodniaków, Pretas lub Gakis. Taki oddział jest najtańszym sposobem na uzyskanie regularnych rozkazów w armii MAF, gdyż w ekonomicznej za dość symboliczne punkty dostajemy 5 regularnych rozkazów. Używanie takiego linka jest sytuacyjne, aczkolwiek w mniejszych formatach warto przemyśleć taką opcję. Można zaczynać grę posiadając link Głodnych, po czym utworzyć link innych jednostek i korzystać z posiadanych rozkazów.

Sam używałem kilka razy, ale głównie na zasadach N2 i w bitwach na 150 czy 200 pkt.

GaPr

The Hungries: Gakis i Pretas. Gończe psy MAF. Oddziały nękające, szybkie i niebezpieczne, mogące wspinać się po każdej płaszczyźnie.

Gakis to wersje, pisząc górnolotnie, „żeńskie”. Posiadają tylko broń do walki wręcz, są za to bardzo tanie w punktach. Trzeba uważać na ich rozstawienie w związku z zasadą eksplozji – w momencie otrzymania rany i wejścia w stan nieprzytomności bestyja wybucha, raniąc wszystko dookoła z siłą 13 z użyciem cechy szok. Jeśli otrzyma więcej zranień lub zabije ją amunicja wirusowa, to do powyższego nie dochodzi.

Pretas to głodniaki „męskie”. Są w stanie pluć kwasem (bądź czymkolwiek innym, w każdym razie mają chain rifle) i nie są tak wybuchowe 😉 Bardzo dobre i klimatyczne potworki.

Miło jest wystawić kilka, przykładowo w drugiej grupie i nawet na widoku wroga. W takim momencie kusimy go potencjalnie łatwymi celami, nęcimy, by dzielił strzały, zwłaszcza mając kilka mocniejszych ARO. Hungries dobrze unikają ostrzału w związku z PH 14, a dzięki kinematyce szybko biegną w stronę przeciwnika. Strata takiego nieregularnego stworka nie boli tak bardzo, natomiast można dość łatwo podejść bliżej wroga i w swojej turze, korzystając z ich osobnych rozkazów zaatakować przy użyciu chain’a.

Dla mnie lepsze są starsze wersje, gdzie Pretasy i Gakisy się od siebie wyraźnie różniły, a same miniaturki miały klimat bliższy Obcym.

I to tyle, jeśli chodzi o moje subiektywne podejście do armii Morat Aggression Forces.

Dużo już napisałem, więc nie będę się rozpisywał w podsumowaniu – jeśli podoba Wam się klimat Moratów i nie boicie się grać armią, która nie ma wiele asów ukrytych w rękawie, a stawia na proste rozwiązania, to polecam.

Warto spróbować swoich sił w podbijaniu kosmosu.

Albo w uwalnianiu pobratymców spod jarzma Combined Army… Ale o tym może kiedy indziej.

PozdRawiam!

Źródła: własne, infinitythegame.com, BoW, forum Infinity, CB FB.
Zdjęcia są własnością Corvus Belli. 
Pobrano je ze strony producenta i dopasowano rozmiarami do bloga.
Reklamy

One thought on “Rzut okiem: Morat Aggression Forces

  1. Red pisze:

    Fajnie się czytało. Widzę, że ciągle zmagasz się z frenzy na Kornaku… nie potrzebnie – Moraci są świetni w grze na wyniszczenie, a to zawsze jeden rozkaz więcej.. a Mk.12 ma dobre zasięgi.

    Zeratka wg. mnie to strata punktow – droga i bez camo, tym bardziej na ITSy, gdzie obecnie mocno ciachaneli infiltratorow blokujac im strefy do wystawienia.

    Sogorat – to placz ze wzgl. na zalosny BTS

    Tyle zdaniem Reda

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s