Nosił wilk razy kilka… krótko o wilkach

W dzisiejszym wpisie chciałbym nakreślić parę linijek odnośnie zwierzyńca Ariadny. Tak, będzie subiektywnie, jak zawsze 😉 Wiem, że raz na czas początkujący gracze pytają o to, na którego wilka postawić (wybaczcie, ale słowo pies jakoś średnio mi tu pasuje). Te co prawda są do siebie dość podobne, jednakże pewne różnice sprawiają, iż każda jednostka będzie miała nieco inne zastosowanie (poza klasyczną rozwałką czy odpornością na większość odmian specjalistycznych odmian amunicji). O ile na liście ogólnej wybór jest spory, o tyle w armiach sektorowych niekoniecznie. Przyjrzyjmy się zatem kolejnym okazom, które walczą za swoją frakcję w ramach gry bitewnej Infinity 🙂 Nadmieniam, że na tapetę wziąłem tylko „duże” wilki, pomijając Antypody (lista ogólna) oraz Wulvery (Szkoci/ogólna).

DogW

DOG WARRIOR – wojowniczy

W moim odczuciu najczęściej spotykany model spośród wilków Ariadny. Z pewnością wynika to z faktu, iż lista ogólna jest zwyczajnie popularna, a w dodatku można go wystawić tylko tu (z racji na fakt, iż Kazacy nie doczekali się jeszcze osobnej armii sektorowej). Do tego stosunkowo niedawno dostał nowe, udane wzory.

Dog Warrior to w zasadzie punkt wyjścia dla rozważań na temat kolejnych odmian tych dzikusów. Jego największym atutem jest posiadanie 3 pełnych punktów żywotności. Haczyk? Ano właśnie. Na początku zaczyna niepozornie jako zwykły model piechoty, kiedy jednak oberwie kulkę jest delikatnie wkurzony i nagle przemienia się w wilka, co pociąga za sobą wzmocnienie parametrów (szybkość, siła, pancerz).

Koszt punktowy jak na taki okaz jest bardzo dobry, ale musicie pamiętać, iż granie wilkami nie zawsze bywa proste, ponieważ pędzą one co turę w stronę rywala, co może skończyć się błyskawicznym wyłączeniem ich z gry przez dobrze ustawione jednostki rywala.

Tak więc Dog Warrior to dla mnie wybór zdecydowanie wojowniczy, który jest bardzo żywotny i wie, do czego służy posiadany osprzęt. Pamiętajcie jednak, iż jest to także wybór lekko ryzykowny, ponieważ jeśli piechur otrzyma więcej niż jedną ranę, to cała nadwyżka przechodzi także na wilka.

CR

CAMERONIAN – uniwersalny

Cameronian to kuzyn Dog Warriora, który walczy u boku szkockich zawadiaków. Gdyby zestawić ich parametry, to są do siebie bardzo podobne. Różnica jednak tkwi w istotnych szczegółach, a mianowicie punktach żywotności. Cameronian to odbicie Dog Warriora w wilczej formie, tyle że już od początku gry. Odpada wam zatem wskazany powyżej element ryzyka, ale w zamian za to wilk na starcie nie jest już taki „pakerny”. Przez to na liście ogólnej Dog Warrior moim zdaniem wypada korzystniej, bo różnica w koszcie punktowym to zaledwie… 4 punkty więcej. Oczywiście nie oznacza to od razu, że Cameronian jest niegrywalny czy cokolwiek w tym guście! Jest on moim zdaniem bardziej uniwersalny, zwłaszcza że można dorzucić do armii za kilka punktów (w ramach „rekompensaty”) Galwegiana, który także ma chaina i granaty dymne 🙂 Na liście Szkotów odpadają te dylematy, ponieważ nie ma Dog Warriora, ale jest kolejny kuzyn, a mianowicie…

McM

McMurrough – bitny

Ten wilk z bogatą historią związał sporą część swojego życia z podkomendnymi Williama Wallace’a. Tak naprawdę to bohater specjalny Cameronianów, który za kilka punktów więcej ma interesujący zestaw cech i broni. Najważniejsza sprawa to dobre przeszkolenie do walki wręcz, a także solidny miecz (przeciwnik rzuca na pancerz na dwóch zamiast na jednej kostce). W dodatku jest silniejszy, lepiej opancerzony (pojawia się nawet osłona biotechnologiczna!), a dzięki zdolności kinematyka po zdaniu uniku można go bezpiecznie schować dzięki aż 4 calom ruchu. Pamiętajcie jednak, że to ciągle Cameronian z 2 punktami żywotności, a wystawicie go wyłącznie w armii Kaledończyków (oraz w Corregidorze, ale to inna historia)

Mirage-5

Mirage-5 (Duroc) – wymagający

No, to teraz będziecie zdziwieni. Duroc reprezentuje barwy Merovingii. W przeciwieństwie do swoich kuzynów z innych frakcji Ariadny, którzy każdą bitwę zaczynają na wyznaczonych pozycjach, on z reguły czeka na zrzut na pole bitwy. Tak, ten wilk jest skoczkiem! Właśnie dlatego trzeba wydać tyle punktów, choć prawdziwy koszt jest o wiele wyższy, ponieważ nie można wystawić go w pojedynkę, a wyłącznie z Margot Bertier.

Koszt wynika zatem z faktu, że rywal w pewnym momencie widzi na flance wkurzonego wilka i jego partnerkę z formacji Moblot, która jest najlepszym strzelcem Ariadny (pod kątem parametru BS)! Dzięki tak znacznemu skróceniu odległości Duroc jest w stanie błyskawicznie opanować tyły wrogiej formacji i osłaniając się dymem kłaść do oporu duet chainów na niczego niespodziewających się żołnierzy oponenta.

Mimo to wspomniana parka wymaga jednak choćby krzty ogrania, ponieważ wilk puszczony w samopas i skazany na walkę do ostatka często oznacza dla Margot Bertier ciężkie chwile w defensywie, zwłaszcza gdy nie uda się jej wycofać w bezpieczne miejsce i skończy się nasza tura.

Doggy

Devil Dog – specjalistyczny

Tenże wilk to z kolei najnowszy nabytek Ariadny, który zagościł na stołach wraz z premierą USAriadny. Zdążyłem się już o nim naczytać, że ma tylko jednego chaina, że ma tylko dwa punkty żywotności i że w ogóle jakiś taki średnio udany, bez potencjału, no i gdzie te granaty…

Tymczasem mam zdanie zgoła odmienne. Devil Dog wraz z Antypodą jawi mi się jako oddział specjalistyczny. Fakt, nie posiada osprzętu wymienionego powyżej, ale w zamian za to ma twardszy pancerz, ciężki pistolet za pazuchą (na wypadek, gdyby potrzebny był rzut przeciwstawny), ale przede wszystkim w akcji może polegać na równie dzikim kompanie.

Główną rolą Antypody jest wykrywanie wrogich kamuflażów. Ariadna jako armia, która ma najbardziej przestarzały sprzęt, radzi sobie z termooptyką…różnie. A tutaj wystarczy jeden udany rzut i rywal odkrywa wszystkie kamuflaże w promieniu kilku cali! Wiecie przecież, co po chwili zrobi Devil Dog? Potraktuje je chainem.

Co więcej, Antypoda ma mimetyzm i kinematykę. Z założenia zatem trudniej ją trafić, a gdy już zda uniki, to szybko zwieje za wysoką ścianę i to rywal będzie się martwił, jak ją teraz złapać. Myślę, że w ostateczności nada się także do rozbrajania trasy z wszelkich min oraz koali dzięki wysokiemu PH 😉 Plus dorzuci wilkowi dodatkową kostkę w walce wręcz.

Podsumowanie: jak sami widzicie, kolejne wilki, pomimo świetnych predyspozycji do walki na małą odległość, różnią się między sobą. Dog Warrior to „klasyka” – byle do przodu, a potem jakoś będzie. Cameronian musi nieco bardziej uważać, ale w skrócie chodzi mu o to samo. McMurrough irytuje bardziej od swoich „zwykłych” kuzynów przeszkoleniem. Mirage-5 wymaga precyzji, ale wpuszczony w sam środek zawieruchy z pewnością pozbędzie się kilku rywali nim położy się i zaczeka na pomoc medyka. W końcu amerykański wilk, który z pomocą Antypody rozkręci środek pola. Wybór jak zawsze jest wasz!

Źródło: własne, infinitythegame.com, YouTube (zdjęcie DD&K-9):
Zdjęcia są własnością Corvus Belli. Pobrano je ze strony producenta/YT 
i dopasowano rozmiarami do bloga.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s