Rzut okiem: Military Orders

 Military Orders

Zakony to kolejna z armii sektorowych „Niebieskich”. Jaka jest do prowadzenia? Niekoniecznie łatwa, zależnie od rozpiski. Pewną część jednostek cechuje „frenzy”, co powoduje, że po zadaniu rany wrogiemu wojakowi nie mogą się opamiętać i… ze śpiewem na ustach chcą pobiec do jego kolegów, akurat takich, którzy są najbliżej. Niestety, w najnowszej edycji jednostka taka nie może korzystać z bonusów za częściową osłonę. Jak to? Rycerze i takie osłabienie? Gdy jednak wszyscy zaczęli pakować się z torbami, wystawiać modele Zakonów na sprzedaż i złorzeczyć, nagle, niczym grom z jasnego nieba, dotarła do graczy wiadomość, że ciężka piechota będzie teraz o wiele tańsza punktowo niż dotychczas!

Najważniejsze rzeczy, które powinniście wiedzieć o Zakonach Rycerskich przedstawię poniżej. Z plusów:

-Ciężka, religijna piechota

Sektorówka jest wprost przepełniona ciężkimi piechurami. Nie oznacza to, że za każdym razem wystawisz ich wielu, ale zobaczyć rozpiskę Rycerzy bez choćby jednego tuza w pancerzu wspomaganym to naprawdę wielka sztuka. Do wyboru do koloru – abordaż, forpoczta, strzelanie, walka wręcz, leczenie. Wszyscy mężowie zajmujący się tymi zajęciami chodzą odziani w stalowe płyty, więc pociski często i zwyczajnie odbijają się od ich wypolerowanych napierśników nie czyniąc krzywdy właścicielom. Ten typ tak ma i już. Do tego są oczywiście religijni, co zapewnia kolejne bonusy podczas gry.

-Względna uniwersalność, arsenał broni

Dzięki różnorodności Zakony sporo zyskują. Można ich ukierunkować w stronę kilku specjalności i z reguły znajdziesz kogoś, kto podejmie się jakiegoś działania (zwykle zaczepnego). Ilość różnych broni także jest imponująca – od ciężkiego karabinu (HMG) poprzez spitfire, snajperki, granatniki, wyrzutnie pocisków, na panzerfaustach kończąc. „Zapach prochu” nie jest obcy Twoim Rycerzom.

Co na nie:

-Dość drodzy punktowo

Utarło się, że Rycerze są armią elitarną. Wiąże się to z faktem, iż najlepsi zawodnicy po prostu kosztują swoje. To naturalne pokłosie polityki balansu. Chcesz gościa, który wpada w szeregi rywala niczym rydwan, ma potężną giwerę, 4 pancerza i na zawołanie robi „dakka dakka”? Kilkadziesiąt punktów nie Twoje. Stąd też Zakony w mniejszych formatach mogą mieć minimalnie pod górkę, bo nie zmieszczą wszystkiego, co fabryka dała. N3 jednak zmiękczyła ten kontrargument z pomocą odświeżonych profili. Przykładowo link Magistrów stał się mocny jak nigdy.

-Raczej jednowymiarowe rozpiski, ograniczony dostęp do specjalistów

Dlaczego rzadko widać było tę sektorówkę w grach ITS 14′? Pewnie dlatego, że ilość specjalistów w jej szeregach ocierała się o granicę przyzwoitego minimum. W całym ciężkim segmencie mieliśmy ledwie dwóch (dwóch!) speców – Szpitalnik doktor i de Fersen. A tyle Zakonów Panie bracie… O wiele lepiej jest w lżejszym segmencie, ale gracze przecież lubią tych opancerzonych zakapiorów i to głównie nimi chcą grać. Tak źle i tak niedobrze.

Okej, przyszedł czas na przegląd sił:

SergeantsW lekkim segmencie nie jesteśmy skazani na jeden regiment. Kręgosłupem większości armii są Sierżanci Zakonni. Śmiałkowie stylizowani na giermków są solidnym zapleczem tej frakcji. Do wyboru albo droga linku i korzystanie pełnymi garściami z bonusów, albo samotnicy z konkretną misją od Zakonów: najczęściej to obserwator w termooptycznym kamuflażu zinfiltrowany daleko poza swoje linie, zamaskowany snajper gdzieś na szczycie wieży lub operator auxbota z ciężkim miotaczem ognia. Uwaga! Tylko oni mają dostęp do wizjerów multispektralnych (2 poziom) w skali całej frakcji.

FusiliersDopełnieniem posługi względem Zakonów zajmują się też Fizylierzy. Trudno chyba o bardziej jaskrawy symbol piechoty Infinity 😉 Ograniczenie ilościowe pozwoli Ci zbudować co najwyżej mały link (choć warto pamiętać, iż grając misje ITS w formacie spec-ops i dokooptowaną Bipandrą możesz skonstruować jego pięcioosobową wersję). Fizylierzy mogą wyłonić spośród siebie tanich punktowo specjalistów.

KonstantinosMechanika i doktora w zasadzie mogę pominąć, więc idziemy dalej. Mamy dwóch Indigo, obu z dodatków Dire Foes, którzy mogą zaszczycić Twoje szeregi. Pierwszą z nich jest Bipandra. Linkowany specjalista i zarazem doktor z aż 13 WIP w PanOceanii? Poważnie, to tutaj. Drugim śmiałkiem jest Konstantinos (Sierżant Zakonny). Znów specjalista, do tego z opcją infiltracji, mimetyzmem i MSV2? Dire Foes była dla Rycerstwa zbawienna w skutkach. Na pewno jeśli chodzi o te dwie postaci 😉

CrusaderŚredni segment jest dość skromny. Po przejściu warsztatów desantowych Krzyżowcy. są naszą spadochroniarską elitą (i zarazem jedynym wyborem). Do wyboru albo klasyczne uzbrojenie (karabin combi, strzelba), albo coś cięższego – multi karabin w dwupaku z palnikiem czy też ciężki karabin (HMG). Krzyżowiec jest wolny i choć pancerz ma na fajnym poziomie, to trzeba go pilnować – tylko jeden punkt życia. Miłym dodatkiem jest odporność BTS.

MagCiężki segment otwierają Magistrowie. To jednostka niekoniecznie łatwa w prowadzeniu, ale nie przesadzajmy – za 23 punktów zgarniamy dobre płytówki, 2 poziom walki wręcz, wzmocnienie uników i całe dwa punkty żywotności. Rycerze na dalsze odległości mają albo dwustrzałowe panzerfausty, albo też wersję z wyrzutnią pocisków. Na bliższe każdy został doposażony w lekką strzelbę! To naprawdę wielka zmiana, gdyż do tej pory trzeba było dopłacać za wszystko ponad dwie nabite rakietami rury i pistolet. Do tego koszt punktowy poleciał na łeb, na szyję. Choć Magistrowie są niesubordynowani (poza linkiem), to N3 zdecydowanie ich wzmocniło i na pewno będą częściej reprezentować Zakony na bitewnych stołach.

TeutoniKrzyżacy to również kawał twardego wojska. Czasami pojawia się problem z kontrolowaniem (wpadają w szał). Poza tym wyborni strzelcy, świetnie opancerzeni (6 BTS!) oraz silni. W walce wręcz to berserkerzy, więc szansa na trafienie krytyczne jest wysoka. Regiment, którego nie powinno się lekceważyć. Na swoją renomę zapracował wieloma ciężkimi starciami z Kombinatem w czasie kampanii Paradiso.

HospitallersW kwestii Montesy odsyłam do tekstu o Acontecimento, zostajemy przy Szpitalnikach. Kilogramy stali na sobie, umiejętność walki wręcz plus opcja wystawienia doktora i podatność do wpadania w szał bitewny. Cóż więcej można rzec?

SantiagoSkłonność do szaleństw podzielają także Rycerze zakonu św. Jakuba (Santiago). Ci z kolei mają oczy dookoła głowy, granaty E/M (wzmocnione w N3) i… świetne modele! Konfiguracja umiejętności + dodatkowego osprzętu bywa dość sytuacyjna, ale nie są oni złym wyborem, zwłaszcza gdy idą do boju pod wodzą Joanny d’Arc.

RycerzStrażnicy Świętego Grobu to rycerska arystokracja. Bardzo mocne parametry (3×14 dla BS, PH i WIP), do tego opcja ze spitfire lub karabinem combi i D.E.P.-em. Niezły kandydat na bojowego dowódcę ze względu na holo 2 poziomu. Rywal widzi na stole trzech (Ty oznaczasz, który znacznik/model jest prawdziwy), lub jeśli mało Ci jeszcze sztuczek, możesz obniżyć holo i zamiast Rycerza postawić czasowo na stole inny model podobny gabarytem. Do momentu odkrycia tego patentu Strażnik jest z zewnątrz kimś innym. Uwaga, obie te rzeczy nie sumują się!

JoanPrzechodzimy do legendarnej postaci: Joanna d’Arc. Posiada ona dwa różne profile – jeden to ciężki pancerz, słabsze uzbrojenie i bardzo dobry dowódca, drugi z kolei to lżejszy pancerz i lepsze uzbrojenie (plus dobry dowódca :P). Gdy Joan przewodzi na polu bitwy, jest postacią inspirującą dla całej armii. Co to oznacza? Że żołnierze pod jej rozkazami są regularni (bez względu na własny zapis), ignorują zasady rozbicia i nie porzucają pozycji nawet pod ostrzałem. Joan to kolejna zwyciężczyni na bazie zmian N3. Jej główny profil (multi karabin) wyraźnie potaniał, co w połączeniu z szerszą tendencją obniżki punktowej dla ciężkiej piechoty stawia ją częściej w pierwszym szeregu większości ataków.

Father KnightA teraz nowość, która pojawiła się wraz z dodatkiem Icestorm. Ojciec-Rycerz ma mocarne statystyki, a w oczy rzuca się od razu aż 9 BTS i 23 CC! Przynosi też dwie nowe zdolności: jedna pozwala na atak wręcz po wykorzystaniu pełnego ruchu (choć z minusem), natomiast druga pozwala zrobić unik na 3 cale zamiast dwóch (taka niby widowiskowość ;)). Na wyposażeniu strzelba abordażowa i nowa odmiana pistoletu plus na przykład ofensywny profil z dekiem hakerskim.

de FersenXCiężki segment piechoty domyka Gabriel de Fersen. To jeden z najlepszych hakerów w całym uniwersum, co warto docenić w naszej armii. Uniwersalny wojownik, zarówno w strzelaniu (spitfire i 14 BS), jak i walce wręcz. Odnośnie tej drugiej, to wraz z Joan są najlepszymi zawodnikami w tym fachu w całej frakcji. Dobry wybór do wszelkich bitew z wrogimi hakerami. Tylko jakoś tak mało popularny…

Kategoria zwiadowców i harcowników świeci pustkami, co w przypadku PanO jest raczej normalne. Mimo to głowa do góry – trochę wyżej pisałem o Sierżancie z infiltracją oraz Konstantinosie. Obaj mogą z powodzeniem przejąć rolę graczy przedpola.

Na koniec Seraph (Serafin). Jedyny TAG Rycerstwa, do tej pory niewydany (choć do obejrzenia na ilustracjach wydawcy). Parametrowo prezentuje się dość zacnie, choć ciężki miotacz został oddelegowany na… towarzyszącego mu auxbota. Wyposażony „tylko” w spitfire. W armii pełnej typów w ciężkich pancerzach niekoniecznie będzie stanowił dopełnienie, a raczej odskocznię od codzienności typu Rycerze, Rycerze… 😉

Źródła: własne, infinitythegame.com. Zdjęcia są własnością Corvus Belli. 
Pobrano je ze strony producenta i dopasowano rozmiarami do bloga.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s