Infinity a WYSIWIG i proksowanie

Niektórzy z was mieli doświadczenia z różnymi bitewniakami. Podejście do WYSIWIGu (What You See Is What You Get – figurka jest uzbrojona w to, co widzisz) bywa różne w każdej grze. Wielu z was może zadawać sobie pytanie, czy modele zakupione w starterze muszą być zawsze wystawiane tak, jak skonstruował je wydawca, czy też można dorzucić im coś cięższego, zgodnie z listą armii? Gdyby założyć, że to drugie jest niemożliwe, to gra szybko wspięłaby się w rankingu kosztu wejścia w system.

Generalnie Infinity ma luźne podejście do WYSIWIG-u. Śledzę różne wątki turniejowe i na przytłaczającej większości imprez (lokalnych czy krajowych) WYSIWIG zwyczajnie nie jest wymagany. Jeśli masz Metro z rifle, a koniecznie chciałbyś go wystawić z HMG, to z reguły nie ma problemu, ale pod jednym warunkiem: przed bitwą powinieneś jasno wytłumaczyć rywalowi, który z Twoich żołnierzy niesie daną broń, a najlepiej, gdyby udało Ci się to jakoś dodatkowo oznaczyć. Myślę, że kwestia fair play jest tu oczywista i nie trzeba tego wątku rozwijać.

Z punktu widzenia hobbystycznego posiadanie modelu z bronią, którą ma na stanie jest oczywiście wskazane i mile widziane. Na przykład dla mnie jest to kwestia dość istotna – lubię, gdy moi żołnierze dźwigają sprzęt widniejący w rozpisce. W ten sposób gra mi się przyjemniej, a i tak wyposażone jednostki lepiej odwzorowują rzeczywistość. Jest to także ułatwienie dla rywala, który nie musi się ciągle dopytywać lub co gorsza domyślać się, w co jest uzbrojony mój model.

Inna sprawa, że istnieje trochę profili, które nie doczekały się publikacji. Na przykład Bagh Mari (PanOceania) nie posiada rzeźby z boarding shotgun. Co w takiej sytuacji? Pomijając fakt, że obeznani w temacie modelarze mogą to jakoś skonwertować, po prostu wystawiasz model Bagh Mari z innym uzbrojeniem i obwieszczasz światu, że on ma strzelbę, a nie tak jak widać combi. Zatem WYSIWIG nie jest aż tak istotnym wymogiem Infinity, choć ze swojej strony oczywiście zachęcam do nabywania modeli uzbrojonych w to samo, co widnieje w rozpisce 🙂 W każdym razie nabycie Fizyliera z combi wcale nie oznacza, że od razu musisz nabyć wersję snajpera lub HMG, by z tych broni skorzystać.

A co z proksowaniem? Tu także wiele zależy od organizatorów. Przeważają imprezy, gdzie albo nie ma limitów dla proksów (z reguły turnieje/warsztaty dla początkujących lub w mniejszych, dopiero startujących środowiskach, gdzie gracze są na etapie nabywania modeli), albo też jest wprowadzony jakiś limit, na przykład 2 lub 3 modele na armię (co uważam za rozsądny ruch).

Jeśli jednak jesteś na początku drogi, to bez obaw – doświadczeni gracze rozumieją, że nie chcesz od razu wyłożyć fury pieniędzy, tylko najpierw sprawdzić to, co chcesz kupić. To się nawet chwali – wizja niepewnej inwestycji prędzej zrazi niż zachęci do grania, a przecież nie o to chodzi. Z drugiej jednak strony polecam nabywanie interesujących nas modeli. W popularnych formatach (200, 250 punktów) do grania wystarczy Ci spokojnie 8-10 miniaturek, a wejście do gry poprzez starter baaardzo często jest zwyczajnie opłacalne i dla Ciebie korzystne. O tym jednak poczytasz w serii starterowej 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s