Starter: Military Orders

Military Orders: armia sektorowa ~ 135 punktów (z możliwością podbicia do co najmniej 147 punktów bez wpływu na wysiwig)

A zatem dotarliśmy do ostatniego już startera PanOceanii. Co można powiedzieć o Zakonach? Całkiem sporo. Przede wszystkim to bardzo popularny wybór wśród graczy PanOceanii. Nawet jeżeli nie grywają oni na armii sektorowej, to zapewne mają choć jednego Rycerza w swojej kolekcji i nic dziwnego – to naprawdę elitarni wojownicy, zwłaszcza w segmencie ciężkiej piechoty. Każdy zakon ma swoją specjalizację i tak oto idąc za stroną producenta możemy wyróżnić pewne grupy:

Szpitalnicy: Ci skupiają się na pomocy nieszczęśnikom, którzy nie mieli szczęścia nosić na sobie dziesiątek kilogramów żelastwa i srogo oberwali. W dwóch słowach: medycyna polowa (w wersji hardcore).

Santiago: Ci z kolei ochraniają międzygalaktyczne szlaki transportowe oraz podróżujących pielgrzymów. Preferowanym stylem walki jest bezpardonowy abordaż, dzięki któremu zyskali uznanie ziomków i nie-ziomków. Powiedzenie wejść komuś na głowę nabiera nowego znaczenia.

Teutończycy: Zakon od początku do końca oddany walce. Działania zbrojne prowadzą nieustannie (tak jak niektóre spożywczaki – całą dobę!). Obecnie ich główną misją jest walka z Połączonymi Siłami na znanym z najnowszej kampanii Paradiso. Założyciele satelitarnego zakonu… Dobrzynia. Tak tak, oczy was nie mylą!

Montesa: Zakon skupia się na mobilności i akcjach szturmowo-desantowych. Najczęściej działa jako forpoczta sił PanOceanii i przeciera szlaki pod przyszłe uderzenie (mięso armatnie w puszce? ;)). Ich bazą jest znane wam z ogólnych opisów Acontecimento.

Zakon Grobu Pańskiego: oschli i aroganccy wojownicy, cieszący się ogromnym autorytetem wśród zakonnej braci. Dowiedli swego męstwa tyle razy i w tak beznadziejnych sytuacjach, że zwykły śmiertelnik nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Szarmanccy dżentelmeni czerpiący garściami z najlepszych rycerskich obyczajów – dążą do bezpośredniego starcia twarzą w twarz, by pokazać swoją wyższość.

Tak więc gdy macie już zaostrzone apetyty, przejdźmy do meritum sprawy 🙂 Starter dostarcza nam ciekawe zestawienie: trójka „szeregowych” Rycerzy plus ich specjalista, mamy też Nauczyciela i Teutona.

Sierżanci Zakonni tworzą małe oddziały lekkiej piechoty, których głównym celem jest wsparcie Rycerstwa. Klimaciarze mogliby doszukać się analogii do giermków. Przed bitwą na pokładzie transportera dzieją się cuda – część z nich żarliwie śpiewa, część faszeruje się „psychomuzyką”, pozostali ostrzą sobie bagnety. A co potrafią w samej walce? Można ich połączyć w linked team. Koszt to 13 punktów od głowy. Zestawiając to na przykład z Fizylierami płacimy 3 punkty więcej, ale dostajemy „boosta” w walce wręcz (+2) i WIP (+1), a także Religijność. Ta pozwala zignorować zasadę Odwrotu w przypadku rozbicia naszej armii, z uwzględnieniem zatrzymania rozkazu dla jednostki. Zasygnalizuję od razu, że wszyscy z tego startera taką zdolność mają.

Języczkiem u wagi jest Specjalista z tego regimentu wyposażony w Multi Sniper Rifle. To cacko daje nam już całkiem spore możliwości kontroli pola gry. Do wyboru amunicja AP lub D/A – dwukrotne testowanie pancerza za każde trafienie, a za rozkaz wystrzelimy dwa pociski. Za 12 punktów możemy dorzucić Specjaliście infiltrację i termooptyczny kamuflaż, podwyższając jego użyteczność w boju. Zasady stanowią, iż nie można go połączyć z Sierżantami w link.

No dobra, przejdźmy zatem do Magistra. Zakonnicy ślubują życie w ubóstwie i wstrzemięźliwości, a na znak pokory golą sobie głowy (czego na polu bitwy nie widać, noszą hełmy ;)). Sensem ich życia jest walka z poganami w obronie wiary. Tenże Rycerz postrzela sobie niewiele, ale za to z hukiem. Na wyposażeniu posiada Panzerfaust. Możemy załadować tylko dwie rakiety na całą grę, ale skutki trafienia mogą być spektakularne ze względu na samą amunicję – w momencie zderzenia się z wrogiem działają łącznie opcje AP i EXP jednocześnie, czyli nie dość że przebicie pancerza, to jeszcze eksplozja (czyli za każde trafienie… trzykrotne testowanie społowionego pancerza, totalna poniewierka). A co potem? A potem Magister nadaje się już w zasadzie tylko do walki wręcz, ale i tutaj ma argumenty. Przede wszystkim darmowy rozkaz impetouos, więc na początku każdej tury kieruje się w stronę najbliższego przeciwnika. Pomagać mu w tym będzie zdolność Hyper-Dynamics. Bonus +3 do unikania pocisków (łącznie 17 PH) jest tu nie od rzeczy. W końcu broń z cechą D/A, Sztuki Walk drugiego poziomu i 18 CC. Brr.

A na koniec Teutonic. Znakomity strzelecki skill już na starcie daje mu przewagę nad wrogiem. Gdy skończy się amunicja w Panzerfaust, łapie za zwykłego Combiaka i biegnie na wroga, by dobić go mieczem albo i kolbą karabinu, jeśli po drodze go nie zastrzeli. Rycerz wpada w szał, gdy zrani jakąkolwiek wrogą jednostkę. Dopiero wtedy dostaje darmowy rozkaz. Ostrzał niespecjalnie go powstrzyma, bo jeśli przeżyje atak, to nie musi testować swojej odwagi i kryć się. A gdy stanie oko w oko z przeciwnikiem kończą się żarty – zdolność berserk zapewnia trafienie krytyczne od 13 w górę (na K20). Teutonic wykazuje też wysoką odporność na ataki biotechnologiczne, bo aż -6; zapewne na skutek obcowania z Kombinatem.

Podsumowanie: cóż, granie zakonnikami daje naprawdę wiele możliwości. Co zasługuje na uwagę? Fakt, że w zestawie wszyscy mają 4-4 ruchu! Trzeba jednak uczciwie oddać, że większość Zakonów dostarczy Ci wolniejszych podkomendnych. Jeśli masz taki kaprys, to w przypadku złamania armia nie będzie uciekać, a to bywa przydatne. W tym pudle dostajesz trzech standardowo wyposażonych Sierżantów (optimum na krótki/średni zasięg) wraz ze Specjalistą, który urządzi sobie snajperskie polowanie na pół stołu. A Magister i Teutonic? Obaj dysponują dalekosiężnymi Panzerfaustami i najpewniej na nich spocznie rola zrobienia bolesnej wyrwy we wrogich szeregach. Obaj też dobrze sobie radzą w bezpośrednim kontakcie. Idea wydaje się być klarowna mimo braku zwiadowcy czy skoczka. Odpowiednio podrasowany Sierżant Specjalista stanowić będzie ekwiwalent.

Wartość kolekcjonerska: nie dopatrzyłem się nigdzie wzoru Teutonica, którego Corvus Belli oferuje w tym zestawie. Podobnie sytuacja wygląda ze Specjalistą i Magistrem. Sporo tego 😉 Ci, którzy entuzjastycznie podchodzą do zakonników będą zachwyceni – z ostatnich dziesięciu nowości do PanOceanii aż sześć stanowili Rycerze, zatem nowych rzeźb nie brakuje.

Dla formalności dodam, iż niektóre z opisów jednostek zostały zaczerpnięte ze strony producenta – zarówno w tym, jak i pozostałych opracowaniach 🙂

Niniejszy tekst zamyka rozdział PanOceanii. Dla niewtajemniczonych dodam, iż istnieje trzecia armia sektorowa zwana Neoterrą, ale wydawca póki co pozostawił ją bez wsparcia (czytaj – nie wypuścił startera).

Ranger
Artykuł pierwotnie pojawił się na łamach zaprzyjaźnionego bloga - FireAnt.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s