Starter: Acontecimento Shock Army

Shock Army of Acontecimento: armia sektorowa ~126 punktów (z szansą na podbicie paru kolejnych)

Co możemy powiedzieć o Acontecimento? To po prostu „zielona”, uprzemysłowiona planeta, będąca we władaniu PanOceańczyków. Armia uderzeniowa składa się z jednostek, dla których puszcza stała się drugim domem. Zobaczmy zatem, co w trawie piszczy.

Po otworzeniu pudełka ukaże nam się piątka piechociarzy (3 x lekki, 1 x średni, 1 x ciężki) i skoczek, a zatem bardzo syta, uniwersalna konfiguracja.

Jednostki te możecie włączyć w listę ogólną z jednym zastrzeżeniem – jeden z Regularnych nie zmieści się w limicie, na ogólnej wejdzie tylko dwóch. Z drugiej strony nierzadko Regularni występują jako Fizylierzy. Kwestia umówienia się, choć trzeba pamiętać, że to wciąż różne jednostki i wasz wysiwig jako konstrukt abstrakcyjny nie będzie z tego powodu zachwycony 😉 Tak jak pisałem wcześniej, Infinity w tej kwestii nie jest aż tak bardzo rygorystyczne – tak naprawdę rozstrzyga o tym organizator gry/turnieju, bo w domu to wolna amerykanka 🙂

Trzech Regularnych z Acontecimento. Podobni do Fizylierów (ba, kiedyś nimi byli!), choć w mojej ocenie wizualnie wypadają zdecydowanie korzystniej. Zupełny brak pancerza rekompensują nieco wyższym WIP’em niż ich szeregowi bracia spotykani na liście ogólnej. Przez „pot i krew”, ale też przez dżunglę i błoto po kolana, tak pokrótce wygląda służba Regularnych.

Można złączyć ich w link, który umiejętnie stosowany daje pewną przewagę na polu bitwy. W tej najmniejszej wersji (trzyosobowy) modele dostają bonus +1 do serii przy strzelaniu zarówno w turze aktywnej (tylko link leader), jak i pasywnej (mityczne ARO, tutaj bonus co do zasady dla wszystkich „widzących”). W kwestii szczegółów odsyłam do zasad.

W pudełku znajdziecie dwóch Regularnych z Combi oraz jednego z Light Grenade Launcher. Granatnik pozwala na ogień paraboliczny, a więc strzela ponad przeszkodami, rani z pomocą okrągłego wzornika wielkości płyty CD. Dobry gnat do rozprawiania się z wrogimi linkami i wojskiem stłoczonym na wąskim kawałku gruntu – oberwą od razu wszyscy, o ile nie zwieje Ci pocisku (tak jak mi podczas jednej z bitew – epicko, prosto pod nogi żołnierza) albo wrogowie nie stoją w jakiejś zadaszonej ruderze. Regularnym z Combi można coś dorzucić – na przykład zdolność Sensor (wykrywanie kamuflażu w ośmiu calach) oraz zestaw trzech min (w tym wystawienia jednej pod znacznikiem) za 4 punkty i 0,5 SWC wydaje się patentem do rozważenia, a i wysiwig niespecjalnie się zmartwi. Takie dozbrojenie jeszcze mocniej podkręci wydajność grupy.

Bagh-Mari, czyli niegdyś Łowcy Tygrysów, a dziś domownicy panoceańskich dżungli. Uzbrojenie wprawdzie standardowe (poza Combi ma jeszcze Light Shotgun), ale dzięki zdolnościom specjalnym pozytywnie wyróżnia się na tle zestawu startowego. Sam będąc chroniony przez mimetyzm posiada wizjer multispektralny pierwszego poziomu – strzela bez kar do wrogów z prostym kamuflażem i tych, którzy wyszli spod jego bardziej zaawansowanej formy. Gładko porusza się po terenach, gdzie inni bywalcy mają z tym problem. Dość wszechstronne zastosowanie (często opisywany jako tania wersja „anti-camo”), indyjski sznyt i optymalny koszt punktowy. Nic tylko brać i grać.

Montesa – W starterze jest mocnym punktem grupy – wysoki pancerz, jest już skromna odporność na ataki biotechnologiczne (w tym hakowanie), znakomite zdolności strzeleckie (14 BS) oraz dwa punkty żywotności. Pogarda Rycerza wobec niebezpieczeństwa jest wręcz legendarna w kręgach frakcji. Jako religijny fanatyk będzie się bił do końca bez względu na to, czy Twoja ekipa zostanie złamana. Do tego działa w pewien sposób jak zwiadowca – możesz go ustawić do połowy stołu. Twardy gracz, przy dobrych rzutach zniesie ciężkie wymiany ognia i będzie w nich górą. Całkiem sensownym pomysłem było go wsadzić do tego pudełka. W sektorowej armii ma godną konkurencję w swoim segmencie, a na liście ogólnej…odpowiem dyplomatycznie: to zależy/bywa różnie 😉

Akalis-Sikh – Skoczek wywodzący się z sikhijskiej elity. W zestawie jest ze strzelbą abordażową, która premiuje strzały z mniejszych odległości, więc pasowałoby się jakoś podkraść do celu. Jeśli zobaczysz, że wrogowie stoją jeden za drugim, to nie wahaj się strzelać do tego z przodu – gdy oberwie, to mała łezka pokryje pozostałych i przy odrobinie farta ugotujesz kilka pieczeni na jednym ogniu. Desant na tyłach potrafi sporo namieszać, a „Dziecko Nieśmiertelnego Boga” na swojej robocie się zna i nie cofnie się, gdy towarzysze zaczną uciekać. Nie pozwoli mu na to jego wiara. Jako smaczek zaznaczam, że tak uzbrojonego Sikha wyszperacie wyłącznie z tego boxa.

Podsumowując – możesz złożyć podstawowy link Regularnych, Bagh-Mari zajmie się jednostkami z kamuflażem, Montesa przyciśnie do muru najbardziej opornych przeciwników, a Sikha rzucisz tam, gdzie potrzebne będzie palące wsparcie. Warto zaznaczyć, że uzbrojenie jest mało wszechstronne i w pewien sposób „wymusza” (vel daje premię do trafienia) grę na krótkim i średnim dystansie. Oddział wydaje się być kompletny i zapewne nie będzie to tylko moje zdanie.

Ranger
Artykuł pierwotnie pojawił się na łamach zaprzyjaźnionego bloga - FireAnt.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s