Starter: PanOceania

PanOceania: starter ogólny ~113 punktów

Zestaw to wręcz prehistoryka tej gry 😉 Dostajemy czterech Fizylierów, jednego Orca i Crocmana.

Już na pierwszy rzut oka widać, że w pudle przeważa lekka piechota. Fizylierzy to trzon PanOceanii w liście ogólnej, występują też w dwóch z trzech armii sektorowych. Uzbrojeni w Combi Rifle (najczęściej spotykana broń w PanO, nie licząc pistoletów i noży) będą mieli przeciętną (czytaj średnią) siłę ognia, preferując wiązanie się z wrogiem na krótkim i średnim zasięgu. Należy jednak pamiętać, że Fizylierzy jako „szeregowcy” są w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o strzelanie – 12 BS to współczynnik, który w innych armiach nierzadko posiadają dopiero specjaliści. Wystawiając listę ogólną możemy zapomnieć o zasadzie linked team, a zatem każdy z Fizylierów tak naprawdę będzie działał solo.

Orc Troop z Multi Rifle to już mocniejsze bydlę. Nazwa może być nieco myląca i sugerować zielonoskóre naleciałości, jednakże nic bardziej mylnego 😉 ORC to skrót od Omnia Research Creation Corporation – nazwy firmy, która para się tworzeniem ciężkich pancerzy. Broń tegoż ancymona można załadować jednym z trzech rodzajów kulek (Normal, AP, D/A), co z kolei skutkuje różnorakimi seriami (3/2/1). Pukawka sporo zyskuje w defensywie, zwłaszcza z amunicją double-action. Udane trafienie wymusza konieczność dwukrotnego testowania pancerza. Co zatem przeciwnika nie położy, to niekoniecznie go wzmocni.

Można ubolewać, iż nasz szturmowiec nie posiada żadnych, ale to żadnych specjalnych umiejętności (Cube nie liczę, bo możliwość wskrzeszenia posiadacza implantu po walce przewidują w zasadzie kampanie), ale z drugiej strony należy do strzeleckiej elity – 14 BS to bardzo dobry wynik. Wysoki pancerz (4), dwa punkty żywotności, podstawowa odporność na ataki technologiczne (w tym hakowanie; -3 BTS), a także przerośnięta klata i bajcepsy (14 PH) dają nam na początek zabawy niezłą kreaturę, swoisty multikombajn do strzelania, unikania, wspinania, kontrowania i „odbijania” pocisków.

Niestety w obliczu wielu nowości ORC nie wydaje się już wyborem tak oczywistym i nie gości na stołach tak często jak kiedyś, co nie znaczy, że przestał być grywalny. W segmencie ciężkiej piechoty ma ogromną konkurencję chociażby ze strony Military Orders, których fanów wydawca co rusz rozpieszcza nowymi wzorami. Mimo tego nasz „zielonoskóry” stanowi o sile startera listy ogólnej.

Crocman to infiltrator skryty termooptycznym kamuflażem. To jedyny zwiadowca w PanOceanii (choć są też jednostki jak Montesa, które można wystawić do połowy stołu, jednakże na nieco innej zasadzie). Light Shotgun przyda się w zwarciu na małą odległość, a miny są na tyle uniwersalne, że zawsze znajdzie się jakiś załom, żeby je tam wrzucić, ewentualnie można nimi obstawić newralgiczne przejście czy tunel. Zdolność X-Visor „ugrywalnia” Combi Rifle – obcinamy kary za strzelanie na daleki zasięg broni do 0, a za najdalszy do -3, co jest bardzo miłym dodatkiem. Patrząc perspektywicznie na kolekcję, Crocmana lepiej mieć, niż nie mieć. Infiltratorzy to cenne jednostki bez względu na charakter starcia, a termooptyka znacząco zwiększa szanse na przeżycie naszego asa. Do momentu nim go nie odkryjemy (lub nie spadnie na niego przypadkiem jakiś pocisk obszarowy et cetera) przeciwnik nie ma pojęcia, że Crocman w ogóle jest w naszej armii, ponieważ nie kładziemy żadnego znacznika. A jeśli nawet go odkryjemy, to co do zasady wrogowie strzelają do niego z wysokim modyfikatorem aż -6 do BS.

Wypada podkreślić wartość kolekcjonerską zestawu – jeden z Fizylierów oraz Crocman w takich wzorach nie są dostępni nigdzie indziej. O ile jednak Fizylierów z Combi mamy cały wachlarz (poza unikatowym wzorem są jeszcze trzy – w blisterku), o tyle Crocmana w „wolnej sprzedaży” dostaniemy wyłącznie ze snajperką i w wersji Hacker.

Zestaw całkiem zgrabny, choć lekka piechota zdecydowanie dominuje. Mamy tutaj nie największy wybór broni (aż pięć razy karabin Combi), których optimum mieści się w granicach 1-16 cali. Wszyscy niosący karabin mają 1 punkt pancerza – szału nie ma, więc trzeba pamiętać o osłonie. Z drugiej strony wszyscy potrafią nieźle pruć – poniżej 12 BS nie znajdziemy. Gdy patrzę na tę zgraję, to daje się odczuć brak kogoś ze „średniej półki”, ale nie, nie będę narzekał. Główna siła uderzeniowa zestawu to dwa modele – okuty od stóp do głowy żelastwem ORC oraz Crocman – sprytny i w miarę uniwersalny zwiadowca, który i tak najczęściej będzie prowadził akcje zaczepne z mniejszej odległości.

Ranger
Artykuł pierwotnie pojawił się na łamach zaprzyjaźnionego bloga - FireAnt.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s