Starter: Caledonia

starterTekst został przeredagowany pod kątem edycji N3

Dziś nakreślę parę zdań na temat ostatniego ze starterów do Ariadny, a mianowicie Szkotów. Ilość punktów, jakimi dysponujemy to 114 z minimalną możliwością podbicia w zgodzie z WYSIWIG. Co zatem mamy w zestawie?

wolentarz

Trójka Kaledońskich Ochotników ilościowo zajmuje pół startera i nic dziwnego – to liniowa piechota. Skromnie wyposażeni, w zamian za to zawsze pewni siebie. Swego czasu chętnie walczyli w szeregach innych nacji. Zestawiając ich z Kazakami ocena jest podobna do tej, którą dostali ode mnie Metro ze startera Merovingów – oszczędność iluzoryczna, bo kosztują tylko jeden punkt mniej, ale strzelają nieco słabiej (BS) i są trochę mniej spostrzegawczy (WIP).

Jednostki można połączyć w linked team, a także wystawić w limitowanym kamuflażu. Jest tu jednak pewien bonus – jeden z trzech Kaledończyków strzela rozgrzanymi do czerwoności odłamkami metalu. Ta-dam! Chain rifle, czyli draństwo dla każdego, kto lepiej potrafi gotować niż strzelać, ze specjalną dedykacją od rusznikarza. A jak to działa? Od podstawki kładziemy dużą łezkę i do boju! Kombajn do likwidowania paru celów jednocześnie. Kości na bok, nie są potrzebne. Z reguły żołdak z taką misją dostaje bilet w jedną stronę.

szar

O Szarych Strzelbach rozpisywałem się szerzej w opisie ogólnego startera Ariadny. O ile jednak jegomość z tamtego zestawu był uzbrojony do walki na krótki dystans, o tyle ten, którego zgarniamy w tym rozdaniu, razi do wrogów z AP HMG, czyli Heavy Machine Gun ze zdolnością przebicia pancerza. Nawet największemu laikowi nie trzeba tłumaczyć, czym jest to draństwo i czemu można z niego rąbać na daleki zasięg. A gdyby zrobiło się za gorąco, to Szkot może rzucić sobie pod nogi granat dymny i bezpiecznie się rozpłynąć w bitewnej zawierusze (o ile przeciwnik nie ma zabawek uniemożliwiających ten manewr). Dodając do tego żądzę krwi po udanym zranieniu przeciwnika (choć tutaj „parcie na szkło” może nie zawsze być korzystne, jednostka w tym uzbrojeniu woli postrzelać, a traci bonus za częściową osłonę), odporność na amunicję szokową i zdolność dogged dostajemy twardziela, choć z tylko jednym punktem żywotności. Trzeba zaznaczyć, że Górale z Trzeciego Regimentu mogą łączyć się w szkockiej armii na wzór Ochotników, ale tylko między sobą.

wulv

9 Regiment Grenadierów Wulver to dziwaczna hybryda Psich Wojowników i ludzi, „ślepa uliczka ewolucji”. Są nieco bardziej rozgarnięci od swoich dzikich kuzynów, ale wciąż podzielają ich pasję do rozrywania przeciwników żywcem. Choć nieliczni, są to bardzo niebezpieczni wojownicy. Wulver ma dwa punkty żywotności bez żadnych haczyków czy wyjątków od reguły. Punktowo wypada podobnie jak Szara Strzelba, ale wydaje się być bardziej uniwersalny. Już z profilu możemy wyczytać, iż pomimo prucia z karabinu T2, uwielbia on walkę w zwarciu. Wysoki współczynnik 21 CC w połączeniu ze zdolnością berserk (możliwy bonus +6 do trafienia w walce wręcz) pokazuje, że Wulver z wielką ochotą poddaje się swojemu instynktowi (w praktyce każdy rzut od 13 w górę na K20 to trafienie krytyczne, obłęd). Zdolność berserk odbiera mu jednak rzut przeciwstawny i zezwala na normalny, a zatem ofiary mordobicia mogą być dwie – coś za coś, się szaleje, to się nie myśli. Ponadto Wulver może skorzystać z assault – widząc cel wykonuje pełny ruch do 8 cali (normalnie byłby to cały rozkaz) i wchodzi do walki z -3 do trafienia. Strzela nieźle jak na obywatela Ariadny – 12 BS. Geny bestii dają mu przerośnięte łapska i nogi – 14 PH to wymarzony wynik do uchylania się przed kulkami. Jakby tego było mało, Wulver wspina się po górach z gracją starego bacy i potrafi w międzyczasie strzelać.

sas

Zwieńczeniem zestawu jest S.A.S. z Boarding Shotgun. Niezły infiltrator, oczywiście kamuflaż to jego drugie imię. Nie jest tak wszechstronny jak Szaser z Merovingii (w tym wariancie uzbrojenia), ale odnajdzie się w brudnych uliczkach i na opuszczonych terenach militarnych jak mało kto. Zwłaszcza mając na wyposażeniu wzmocnioną w N3 strzelbę abordażową, która na krótkim dystansie robi straszną robotę. Spec od nocnych zasadzek i podrzynania gardeł. Po robocie nie zostawia śladów. S.A.S. nie ma oporów przed walką wręcz, więc jeśli zajdzie taka potrzeba, to podejmie rzuconą rękawicę.

Podsumowując: konkretny zestaw wojowników którzy wiedzą, po co wchodzą do bitwy. Ochotnicy Kaledońscy pełnią swoje oczywiste funkcje, czyli sporadyczny ogień na średnim zasięgu w stronę wrogich pozycji i w miarę możliwości nieoberwanie kulki. Szara Strzelba niesie ciężką spluwę, z którą mało kto potańczy. S.A.S. to gość do czyszczenia przedpola i zajmowania strategicznych pozycji – możesz na niego liczyć w krótkim dystansie, tam czuje się jak ryba w wodzie. W końcu Wulver, czyli szalony pół-człowiek pół-pies strzelający z dobrej broni dystansowej, a nadto wyborny wojownik do walki wręcz, w której nie ma skrupułów. Mamy broń „na blisko” (Chain Rifle, Boarding Shotgun, Granaty Wulvera), „na średnio” (Rifle, T2) i „na daleko” (AP HMG). Czego trzeba więcej?

Ranger
Artykuł pierwotnie pojawił się na łamach zaprzyjaźnionego bloga - FireAnt.
Powyższa wersja została przeredagowana względem oryginału do edycji N3.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s