Starter: Ariadna

zestawTekst został przeredagowany pod kątem edycji N3

Witajcie! Podjąłem się próby mini-recenzji zestawu startowego do Ariadny (system Infinity). Spojrzenie na sprawę będzie próbą obiektywnego przybliżenia tematu z lekkim posmakiem subiektywizmu, bo nie sposób dać jednoznaczną odpowiedź na pytanie, co dla kogo będzie najlepsze. Artykuł jest pisany w oparciu o własne gry, spostrzeżenia, doświadczenie i wiadomości z internetu z cyklu „jak grają inni”. Dodam, że ocenie będzie podlegało oryginalne uzbrojenie modeli z zaznaczeniem, iż Infinity nie jest tak rygorystyczne w kwestii WYSIWIG i na turniejach z reguły nie ma z tym problemu, byle druga strona wiedziała, że Twoja jednostka z widelcem niesie wyrzutnię rakiet 😉 A zatem do dzieła!

Ariadna: starter ogólny ~113 punktów (z możliwością podbicia o kilka punktów bez wpływu na WYSIWIG)

Reprezentanci najbardziej prymitywnej technologii, ich preferowana broń to „kombinacja pustaka z gazrurką” (cytat od P1et1a). W pudełku bardzo ładne rzeźby, a kogo wystawimy? Trójka żołnierzy liniowych, dwóch gagatków z ciężkiej piechoty i zwiadowcę.

linekazak

Liniowi Kazacy to pospolite „mięso” frakcji. Jako szeregowcy na tle innych armii w stosunku punkty/jakość wypadają przyzwoicie. Uzbrojeni w najzwyklejszy Rifle, czyli zubożałego kuzyna Combi Rifle, słabiej będą sobie radzić na krótszych zasięgach. Mimo wszystko to całkiem dobry wybór dla większości list, zwłaszcza że spośród Kazaków można rekrutować tanich specjalistów, takich jak paramedyk czy obserwator.

highlander

Zabawa zaczyna się już przy ciężkiej piechocie. Highlander Grey to Szkot niosący stragan pomysłów na to, jak pozbawić kogoś wszystkich kończyn. Chłopcy z Trzeciego Regimentu przyrzekali „śmierć wrogom” i jeśli uda im się dotrzeć w krótszy zasięg, to przeciwnik może mieć pod górkę. 3 punkty pancerza to całkiem nieźle, ale model ma tylko jeden punkt żywotności. Z drugiej strony Highlander przemieszcza się z gracją lekkiej piechoty, a ruch 4-4 i granaty dymne stanowią pewną rekompensatę za brak pancerza wspomaganego. Jeśli Highlander po drodze kogoś odstrzeli, wpada w szał i prze do walki za dodatkowy, opcjonalny rozkaz. Po zmianach zasad N3, Grey w takiej sytuacji nie będzie mógł korzystać z profitów, jakie zapewnia częściowa osłona na polu bitwy. Przeciwnikowi nie ułatwia sytuacji fakt, że nasz zawadiaka jest odporny na amunicję „shock”. Nawet gdy oberwie kulkę, to można dalej nim grać do końca tury w razie zdecydowania się na odpalenie zdolności dogged. Wtedy jednak po jej zakończeniu Szkota trzeba automatycznie zdjąć z pola gry. Grey jest skuteczny na krótkiej odległości – dwa Shotguny, granaty, w ostateczności nie pogardzi też bronią białą. Mam wrażenie, że jest trochę niedoceniany.

veteraz

Kazak Weteran, czyli „trzeba mieć jaja, żeby zdobyć chwałę”. Ten ponury twardziel ma wszelkie cechy, by podjąć rękawicę z każdym, kto tylko obrzuci go krzywym spojrzeniem. Uzbrojony w karabin T2 będzie zmorą dla ciężkiej piechoty wroga – niezdany test pancerza zabiera od razu dwa punkty żywotności, słabszych od razu wbija dwa metry pod ziemię, a jak trzeba to błyskawicznie zmieni swoją pozycję i zacznie zabawę od nowa. Co warto podkreślić, nie jest to weteran tylko na papierze. Właśnie tak nazwana zdolność pozwala mu ignorować zasady rozbicia oraz nie można doprowadzić go do stanu isolated (a więc stanu, w którym nie można na niego przeznaczać rozkazów z puli). A co najważniejsze otrzymuje on NWI, dzięki któremu ma on jak gdyby dwa punkty żywotności (nie przejmuje się odniesioną raną, tylko gra dalej do momentu otrzymania kolejnej). W dodatku nawet śmierć nie jest w stanei zajść go od tyłu – przerobi ją na grzanki z pomocą szóstego zmysłu. Kombinacja starterowa zapewnia mu jeszcze X-Visor, wzmocniony względem poprzedniej edycji. W połączeniu z ogniem zaporowym daje to porządny wariant defensywny.

szaser

W końcu Szaser. Targa na grzbiecie zwykły karabin, ale też lekki miotacz ognia i trzy miny, co w połączeniu z infiltracją i kamuflażem za stosunkowo niski koszt stawia go w czołówce rankingu zwiadowców utrudniających i opóźniających podejście wroga do własnych pozycji. Wielu graczy na liście ogólnej właśnie od tej jednostki rozpoczyna budowanie swojej armii. Infiltrator ceniony przez dowódców Ariadny nie tylko za to, że nadaje swojej broni słodko brzmiące, kobiece imiona. Ten konkretny model jest tym bardziej rozchwytywany, że można dostać go tylko w tym pudełku. Wydaje się, że w N3 jego pozycja lekko osłabnie (inni infiltratorzy są nieco bardziej konkurencyjni, są też nowe, tanie jednostki), ale to wciąż pewniak bez dwóch zdań.

Podsumowując:  Zestaw jest w miarę uniwersalny, dobry pod rozbudowę listy ogólnej. Szkot powalczy na krótszym zasięgu, o eliminację cięższych i dalej ulokowanych celów zadba Veteran, natomiast trójka Kazaków zapewni im wsparcie na pozostałych polach – tyle w teorii. Od biedy szeregowcy mogą, a często wręcz muszą robić za specjalistów od wszystkiego. W końcu Szaser – znakomity zwiadowca. Na pokładzie mamy broń T2, dwa lekkie miotacze ognia, miny, strzelby Szkota oraz hardych Kazaków prężących muskuły. Wszyscy żołnierze są ruchliwi (4-4 ruchu), co ma spore znaczenie w przypadku ich przeróżnych „braków” – Testowałem osobiście, polecam.

Ranger
Artykuł pierwotnie pojawił się na łamach zaprzyjaźnionego bloga - FireAnt.
Powyższa wersja została przeredagowana względem oryginału do edycji N3.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s