Dołącz do Gry o Tron! Rzut okiem na zawartość startera do gry A Song of Ice And Fire

01

Witajcie! Dziś będzie o nowej grze, którą w mig dołączyła do grona moich ulubionych bitewniaków. A Song of Ice And Fire! Znana wielu pasjonatom klimatów fantasy seria książek, na podstawie której powstał nie mniej popularny od papierowej odsłony serial TV („show”) zyskała niebywałą sławę na całym świecie. Nic dziwnego, że z czasem ktoś musiał wpaść na pomysł, by zrobić z tego grę figurkową obok karcianych i planszowych odpowiedników. Projekt zdobył serca fanów, którzy wsparli go na Kickstarterze w 2017 roku. Bitewniak, pomimo dużej konkurencji na rynku, przetrwał do dziś. Nie przeszedł do defensywy, a jest nadal rozwijany i ma całkiem niezłe perspektywy. Popularność tego stosunkowo młodego systemu rośnie, co widać także w naszym kraju 🙂

Czytaj dalej

[N4] Frakcje w Infinity the Game

Cześć. W toku aktualizacji Kuriera do najnowszej edycji na początek coś o armiach. W Infinity wybór jest naprawdę spory. Skupiłem się tu nie tylko na armiach ogólnych, ale i sektorowych. Zapraszam 🙂
Czytaj dalej

Infinity Code One N4 – pierwsze wrażenia po lekturze

Cześć po dłuższej przerwie! Minęło dobrych kilka miesięcy, odkąd Corvus Belli wypuściło na rynek swój sztandarowy projekt – N4! Z pewnością niejeden gracz Infinity wiązał z tym wydarzeniem wielkie nadzieje i słusznie. Pośród kilku kluczowych kwestii, na które liczyłem w związku z debiutem nowej edycji, była sprawa uproszczenia startu dla osób zainteresowanych systemem. Infinity nigdy nie należało do banalnych gier, a w mojej (i nie tylko mojej) ocenie brakowało łatwo przyswajalnego elementu wprowadzającego nowicjuszy do tego uniwersum. Czy coś się w tej materii zmieniło?

Czytaj dalej

Iron Hands – otwarcie drużyny do Kill Team (niemalowane nie gra #6)

Brother Sanyctus z serii Space Marine Heroes vol 2 w barwach Iron Hands

Żelazne Dłonie – Iron Hands. Opowieść o wierności Imperatorowi pomimo wszystko, a zwłaszcza bardzo ciężkiej przeprawy na planecie Istvaan V z eks-braćmi, którzy poszli za Horusem. Według fluffu z marines tego legionu nie pozostało zbyt wiele. Nieszczęśnicy podzielili los Salamander i Kruków. Choć zdziesiątkowani, nadal trwali przy swoim wyborze, choć zapłacili za to straszną cenę. Ich zawołanie to the flesh is weak, skutkiem czego marines ulepszają swoje słabe ciała bionicznymi protezami wierząc, że w ten sposób dążą do perfekcji. Terminatorzy i Dreadnoty cieszą się wśród nich wielkim szacunkiem. Iron Hands utrzymują bliskie kontakty z Adeptus Mechanicus, co wydaje się oczywiste z racji ich specyficznego zamiłowania. Żelazne Dłonie mają w sobie wiele żalu (nie tylko wobec Horusa, ale i… innych formacji Space Marines), a upust emocjom dają na polu bitwy. Postawiłem na ten jakże klimatyczny, choć wydaje mi się nieco zapomniany legion i jestem szalenie ciekaw, jaki będzie finał prac 🙂

Czytaj dalej